Część druga

Cześć pierwsza zakończyła się, gdy Kazimierz Słomiński 1 września 1937 roku rozpoczął pracę jako nauczyciel w Szkole Powszechnej w Ożarowie. Mogłeś o tym przeczytać we wpisie  Rodzina Słomińskich- część 1.

Po dwóch latach pracy w Ożarowie 1 września 1939 roku wybuchła II wojna światowa. Kazimierz Słomiński wyruszył do garnizonu w Grudziądzu (gdzie było Centrum Wyszkolenia Kawalerii), zgodnie ze swoim przydziałem mobilizacyjnym na wypadek wojny (rezerwa kawalerii). Miał do przebycia ok. 250 km ale już w okolicach Sochaczewa natknął się na wycofujące się, w rozsypce polskie oddziały. Panował ogromny chaos. Zmienił plan i postanowił przedostać się do rodzinnego Rębowa. Napotkany polski żołnierz o nazwisku Piórkowski okazał się krajanem pochodzącym z Niesłuchowa. On namówił Kazimierza na przeprawę przez Wisłę (najprawdopodobniej w okolicach Wyszogrodu lub Czerwińska) ze schwytanymi pięcioma ułańskimi końmi po zabitych żołnierzach. Plan się powiódł, choć było niebezpiecznie poruszać się po terenach zajętych już przez okupanta niemieckiego.

29a-Kazimierz-Slominski-FB-Kazimierz Słomiński w okresie okupacji

Kazimierz Słomiński z Rębowa powrócił do Ożarowa, do pracy w szkole.

Nie zachowało się wiele wspomnień Kazimierza Słomińskiego z okresu okupacji. Wiadomo, że brał udział w tajnym nauczaniu w Ożarowie ucząc historii i geografii. Miał też aparat radiowy i mógł słuchać wiadomości nadawanych z Londynu.

Pierwsze lata po zakończeniu wojny w Ożarowie

W styczniu 1945 roku Rosjanie zajęli Ożarów. Rosyjskie dowództwo stacjonowało we Włochach. Zorganizowano zebranie w szkole i oficer rosyjski wyznaczył Kazimierza Słomińskiego do pilnowania porządku w Ożarowie. Uzasadniano, że w Ożarowie potrzebny jest nauczyciel ludowy (pochodzący z ludu). Do Kazimierza Słomińskiego dołączono jeszcze inne osoby. Pełnili swoją funkcję przez 4 miesiące. Było to trudne zadanie, bo w okolicy było bardzo dużo dworków, były grabieże, a dodatkowo Rosjanie obawiali się powstania ruchu oporu przeciw nim. Po 4 miesiącach wyznaczyli Rosjanina do pilnowania porządku tylko w Ożarowie.

Zachowały się dwa zdjęcia z wiecu w Ołtarzewie po wkroczeniu wojsk radzieckich.

30-str-08-wiec-w-Oltarzewie-po-wkroczeniu-wojsk-radzieckich-2

Wiec w Ołtarzewie po wkroczeniu wojsk radzieckich

31-str-08-wiec-w-Oltarzewie-po-wkroczeniu-wojsk-radzieckich

Wiec w Ołtarzewie po wkroczeniu wojsk radzieckich

Zachowało się też zdjęcie z wiecu przed głównym wejściem do Szkoły Powszechnej nr 1. Jest na nim flaga PPR, a Polska Partia Robotnicza istniała od 1942 roku, sprawowała władzę po wojnie i w 1948 roku została wcielona do powstającej PZPR (Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej ).

32-str-09-przed-SP-nr-1-PPR-do-1948-

Wiec przed Szkołą nr 1. Na zdjęciu jest flaga PPR, która przestała istnieć w 1948 roku.

Kazimierz Słomiński sfotografował się z pierwszą drużyną harcerską w Szkole Podstawowej nr 1.

32a-str-10-pierwsza-druzyna-harcerska-w-SP-nr-1

Kazimierz Słomiński na zdjęciu z pierwszą drużyną harcerską w Szkole Podstawowej nr 1

Drużyna harcerska z Ożarowa brała udział w pierwszym powojennym obozie. Monika Pawełczyńska-Ślusarczyk w „Zarysie historii hufca pruszkowskiego tak opisuje ten obóz:

„Pierwszy obóz harcerski został zorganizowany w Lidzbarku w terminie 08.07-10.08 1946 roku. Brały w nim udział następujące drużyny:-14 MDH im. S. Czarnieckiego-80 MDH-132 i 150 àdrużyny z Piastowa.-harcerze z Ożarowa Maz.-łącznie ok. 100 osób .Komendant: phm Zenon Szymanek, oboźny: Eugeniusz Stasiak.
Harcerze wzięli udział w defiladzie z okazji 22 lipca w Gdańsku. W związku z tym, że harcerze posiadali sztandar, 50-ciosobowa grupa otwierała defiladę w imieniu Warszawy”.

Autorka podaje też skład drużyny harcerskiej z Ożarowa (po nazwisku podano datę urodzenia):
-Bajkowski Ryszard 1929
-Baraniak Zbigniew 1933
-Bartkowski Tadeusz 1932
-Bozik Witold 1931
-Burdzyńki Zbigniew 1927
-Burzyk Tadeusz 1929
-Chojnacki Stefan 1933
-Chruściński Zenon 1934
-Dobrogosz Marian 1933
-Gołasiewicz Henryk 1929
-Holewiński Krzysztof 1930
-Jabłecki Marian 1931
-Kacperczyk Stanisław 1932
-Komendarek Wiesław 1934
-Kowalczyk Wilhelm 1931
-Leoniak Zbigniew 1928
-Łazowski Wiesław 1930
-Małkowski Benedykt 1931
-Soliński Włodzimierz 1931
-Skórkowski Zbigniew 1933
-Sondej Eugeniusz 1931
-Siemiątkowski Rajmund 1930
-Ziółkowski Michał 1928

Wyprawy do Warszawy Kazimierz Słomiński odbywał bardzo często rowerem.

33-str-09-KS-Warszawa-po-wyzwoleniu

Kazimierz Słomiński w Warszawie po wyzwoleniu

Janina Sobocińska przyszła żona Kazimierza Słomińskiego

 Kazimierz w początkach swojej pracy nauczycielskiej uczył również w Niesłuchowie (patrz mapka w pierwszej części wpisu o rodzinie Słomińskich  ). Tam poznał jeszcze przed wojną swoją przyszłą żonę Janinę Sobocińską. Przyjeżdżała ona z matką w czasie wakacji do dziadków w Niesłuchowie. Mieszkała z rodzicami w Warszawie, gdzie uczyła się i pracowała.

36-str-27-mama-z-bratem-Zygmuntem-w-Niesluchowie-przed-wojna

W gospodarstwie w Niesłuchowie przed wojną

37-str-13-mama-w-Niesluchowie1

Janina Sobocińska w Niesłuchowie

Rodzina Janiny Sobocińskiej

Rodzice Janiny to Filomena z domu Szmulewicz i Piotr Sobociński.

Filomena pochodziła z Niesłuchowa (wieś w gminie Bodzanów). W Niesłuchowie rodzina Szmulewiczów miała duże gospodarstwo: 2 włóki ziemi czyli około 60 mórg co daje około 34 ha. Mieli 4 konie, 2 pomocników.  Mieli bardzo duży, 4. izbowy dom.  Część tego domu nadal jeszcze stoi  Budynek ma ok. 130 lat i zbudowany jest z bardzo szerokich desek, służy jeszcze jako magazynek. W gospodarstwie, już okrojonym gospodarzy pokoleniowy następca Grzegorz Szmulewicz – osoba w okolicy znana i poważana – 2 lub nawet 3 kadencje jest sołtysem.

Piotr Sobociński pochodził z Góry Kalwarii pod Warszawą. Miał skończoną 7 –letnią szkołę podstawową.

Filomena miała liczne rodzeństwo. Było ich w domu siedmioro. Gospodarka nie była w stanie wszystkich wyżywić. Filomena wyjechała do Warszawy. Nie miała wykształcenia, chodziła tylko dwie zimy do szkoły  (w lecie pomagała w gospodarstwie). Najpierw znalazła pracę w pralni miejskiej a potem pracowała jako ekspedientka w sklepie. Tam poznała swojego przyszłego męża Piotra.

Piotr Sobociński pracował jako dozorca w fabryce G. Gerlach Fabryka Instrumentów Geodezyjnych i Rysunkowych przy ulicy Tamka 38/40, założonej przez Gustawa Adolfa Gerlacha (1827-1915), potem prowadzonej przez jego syna.

Filomena Sobocińska została przyjęta przez państwa Gerlachów do pomocy w prowadzeniu domu. Filomena i Piotr Sobocińscy mieszkali w kamienicy państwa Gerlachów, która sąsiadowała z ich fabryką na Powiślu.

Piotr Sobociński zginął w 1939 roku w Warszawie podczas bombardowania stolicy. Filomena Sobocińska zmarła w 1972 roku i została pochowana na Cmentarzu Bródnowskim.

34-str-12-babcia-3

Filomena z domu Szmulewicz

35-str-12-dziadek-Piotr-Sobocinski-z-Gory-Kalwarii

Piotr Sobociński pochodzący z Góry Kalwarii, mąż Filomeny

Filomena i Piotr mieli troje dzieci: Janinę, Kazimierza i młodszego syna Zygmunta.

38-str-12-brat-mamy-Kazik-Sobocinski

Kazimierz Sobociński

Kazimierz Sobociński ukończył przed wojną założoną w 1895 roku Szkołę Inżynierską im. Hipolita Wawelberga i Stanisława Rotwanda na Mokotowskiej (działała jako szkoła średnia, potem uzyskała status wyższej uczelni a w 1951 roku została włączona w struktury Politechniki Warszawskiej). Zarabiał bardzo dobrze jak na ówczesne czasy – miał pensję porównywalną z wynagrodzeniem urzędnika państwowego w Warszawie na wyższym stanowisku. Kazimierz Sobociński pracował w prywatnej firmie G. Gerlach Fabryka Instrumentów Geodezyjnych i Rysunkowych przy ulicy Tamka 38/40.

Gustaw Adolf Gerlach (1827-1915), osiadły w Warszawie niemiecki przedsiębiorca. W 1852 roku uruchomił firmę „Specjalna Fabryka Instrumentów Geodezyjnych i Rysunkowych G. Gerlach” na bazie warsztatu założonego w 1816 r. przez mechanika Józefa Migdalskiego. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości fabrykę odtworzył syn założyciela Emil Fryderyk Gerlach (1859-1941).

Polecamy też opracowanie mgr inż. Stanisława Walczaka z 1973 roku „G. Gerlach – najstarsza polska wytwórnia sprzętu geodezyjnego”.

Kazimierz Sobociński finansował naukę swojej siostry Janiny w Miejskiej Szkole Rysunku i Malarstwa w Warszawie.

W czasie okupacji niemieckiej Kazimierz Sobociński trafił do obozu Groß-Rosen (uproszczona pisownia: Gross-Rosen, obecnie wieś Rogoźnica koło Strzegomia) i zginął prawdopodobnie podczas ucieczki.

Zygmunt Sobociński, młodszy brat Janiny, też uczył się w Technikum Wawelberga. Edukacji nie dokończył, bo wybuchła II wojna światowa. Zmarł w 2012 roku.

39-str-13-wujek-Zygmunt-Sobociński

Zygmunt Sobociński

Młodszy brat Janiny trafił w czasie okupacji niemieckiej do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu ale był w obozie tylko 2 miesiące. Oto jego historia:

W obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu rano odbywał się apel. Niemiec wybierał osoby i one „znikały”. Domyślano się, że były zabijane.

Na jednym z porannych apeli Niemiec stanął i przed Zygmuntem Sobocińskim, który z potwornego strachu zaczął się okropnie trząść. Niemiec uznał go za chorego i skierował do lazaretu.

Chorzy leżeli w lazarecie tak samo jak w obozie. Nikt ich nie leczył i nimi się nie zajmował. Zygmunt usłyszał, że w sąsiednim baraku przyjmują mechaników precyzyjnych do fabryki Siemensa. Uciekł z lazaretu i poszedł na kwalifikacyjny egzamin do drugiego baraku. Na tym egzaminie stały obrabiarki i trzeba było się wykazać znajomością obsługi. Jak ktoś oszukiwał, to tracił za karę życie. Zygmunt Sobociński po Wawelbergu potrafił pracować na obrabiarkach. Wysłali go na Śląsk do fabryki zbrojeniowej, która była w kopalni. Po wojnie opowiadał, że pracowali ciężko pod ziemią. Wyprowadzano ich pod eskortą na noc do baraków. W tej fabryce miał wypadek przy pracy na obrabiarce i po wojnie przekwalifikował się na stolarza

Zygmunt Sobociński miał dwie emerytury – zawodową i jako więzień Oświęcimia. Nie miał dzieci. Kochał morze i co roku w maju jechał tam i zostawał 4 miesiące. Zmarł w podeszłym wieku.

40-str-35-Zygmunt-Sobocinski-w-2001

Zygmunt Sobociński w 2001 roku

Janina Sobocińska ukończyła porządną zawodową szkołę krawiecką a później chodziła na kursy doszkalające. Podejmowała różne prace w wyuczonym zawodzie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Świadectwo ukończenia w 1935 roku wyższego kursu kroju, szycia i modelowania systemem rysunkowym w szkole K. Lewańskiego w Warszawie.

Pierwszorzędna Szkoła Kroju i Szycia prof. Kazimierza Lewańskiego była od wielu lat znana, o czym możemy przeczytać w anonsie w piśmie „Świat” z 1909 roku. 

40b-Szkola-K-Lewanskiego-Swiat-1909

Ogłoszenie Szkół Kazimierza Lewańskiego z 1909 roku

Pan Gerlach, mając znajomości wśród bogatych warszawiaków (między innymi jego dobrym znajomym był jeden z właścicieli Domu Towarowego Braci Jabłkowskich w Warszawie), załatwił pracę w tym Domu Towarowym Janinie.

Dom Towarowy Braci Jabłkowskich w Warszawie został wzniesiony w latach 1913-14 przy ulicy Brackiej 25.

Dom Towarowy Braci Jabłkowskich rozpoczął działalność 7 listopada 1914. Poprzez bezpośrednie zaopatrywanie się u producentów, spółka wyeliminowała łańcuch pośredników i mogła zaoferować klientom tańszy produkt. Aby uprzyjemnić zakupy, otwarto na trzecim piętrze kawiarnię, a w sezonie letnim, na tarasie mieszczącym się na dachu, serwowano kefiry i soki owocowe, propagując idee zdrowego żywienia.

Więcej przeczytasz na stronie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Świadectwo pracy Janiny Sobocińskiej z Domu Towarowego Bracia Jabłkowscy z 1936 roku.

Janina pracowała też w pracowni krawieckiej Teatru Polskiego.

41-str-27-wujek-Zygmunt-Sobocinski-mama-Marszalkowska-przed-wojna

Janina Sobocińska z bratem Zygmuntem na Marszałkowskiej przed wojną.

42-str-13-mama-z-kolezanka-przed-wojna

Janina Sobocińska z koleżanką na ulicy w Warszawie przed wojną.

43-str-13-mama-z-Nela-Ochocka-przed-wojna

Janina Sobocińska z koleżanką Nelą Ochocką w Warszawie przed wojną.

Dzięki pomocy finansowej swojego starszego brata Kazimierza, Janina rozpoczęła naukę w Miejskiej Szkole Sztuk Zdobniczych i Malarstwa w Warszawie w trybie wieczorowym.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zaświadczenie z 1938 roku potwierdzające naukę w Miejskiej Szkole Sztuk Zdobniczych

Była to bardzo prestiżowa szkoła – trzeba było tam zdać egzamin z rysunku.

44-str-27-kpt-Szaper-i-szkola-rysunku-lipiec-1939

Lipiec 1939. Obóz w Rozewiu Miejskiej Szkoły Sztuk Zdobniczych i Malarstwa. W białym berecie z kapitanem Szaperem Janina Sobocińska

Miejska Szkoła Sztuk Zdobniczych i Malarstwa była trzyletnią szkołą, którą można porównać do współczesne4go Technikum czy Liceum Plastycznego. Dyplom jej ukończenia upoważniał do podjęcia studiów od drugiego roku w Akademii Sztuk Pięknych.

44a-str-13-mama-1

Janina Sobocińska

Janina Sobocińska była w 1939 roku w trzeciej klasie. Naukę przerwał wybuch wojny.

Janina Sobocińska pracowała w dziale mody w Ogólnej Poradni Gospodarczej przy ulicy Świętokrzyskiej 17 w Warszawie założonej i prowadzonej przez Ellen Bychowską.

Poradnia Gospodarcza zajmowała kilka pokoi. Czynne były następujące działy: poradnia gospodarcza, mody, mieszkaniowa, kosmetyczna, zawodowa, kultury fizycznej, ubezpieczeniowa i życiowa. Tę ostatnią można przyrównać do gabinetu z psychoterapeutą w roli głównej. Porada w każdym dziale kosztowała  50 gr. – chodziło o dostępność dla wszystkich kobiet (cena kg maki pszennej lub 5 kg ziemniaków).

Możesz o tym przeczytać w artykule „O.P. G. Trzy słowa i dużo treści” w Kurierze Polskim nr 320 z listopada 1935 roku na str. 4.

Wiele pań z towarzystwa pracowało w Poradni społecznie.

Poradnia w zakresie mody współpracowała z działem zajmującym się prezentowaniem najnowszych trendów w modzie w tygodniku „Bluszcz”.  Nie jest wykluczone, że prezentowane tam rysunki są dziełem Janiny Sobocińskiej.

44b-Bluszcz-1935-1-4

Przykładowe strony z modą z tygodnika „Bluszcz” z 1935 roku.

45-Bluszcz-10-03-1934

Przykładowa okładka tygodnika „Bluszcz” z 1934 roku. Zdjęcie ze strony.

 „Bluszcz” – społeczno – literacki ilustrowany tygodnik kobiecy wydawany w Warszawie w latach 1865–1918, 1921–1939 i 2008–2012. Z tygodnikiem współpracowali m.in.: Maria Konopnicka, Eliza Orzeszkowa, Adam Asnyk, Zofia Rogoszówna, Maria Dąbrowska, Konstanty Ildefons Gałczyński, Maria Kuncewiczowa oraz Lucyna Ćwierczakiewiczowa.

Dla zainteresowanych polecamy opracowanie Roberta Kotowskiego „Rola tygodnika „Bluszcz w kształtowaniu społecznych i politycznych postaw kobiet w latach 1921–1939” (z 2020 roku, Rocznik Historii Prasy Polskiej).

Organizatorka i prowadząca Ogólną Poradnię Gospodarczą Ellen Bychowska była austriacką żydówką z domu Erby,

Ellen Erby – Bychowska była pierwszą żoną Gustawa Bychowskiego, lekarza psychiatry, pierwszego polskiego psychoanalityka, ucznia Zygmunta Freuda, profesora Uniwersytetu Warszawskiego. Była to rodzina żydowska od pokoleń. Przez pewien czas mieszkali w Wiedniu ale w 1923 roku powrócili do Warszawy z prawie dwuletnim synem Ryszardem. Gustaw Bychowski jest autorem wielu książek z zakresu psychoanalizy, w tym książki Słowacki i jego dusza. Studium psychoanalityczne z 1930 roku. Pierwsza żona porzuciła Gustawa i syna. Druga żona, to Maria z domu Auerbach (1906-1979). Rodzina wraz z Ryszardem zdołała wyjechać z Polski i w 1940 roku dotarła przez Wilno, Sztokholm, Syberię i Japonię do Kalifornii.   Syn, Jan Ryszard Bychowski był uczniem Gimnazjum Stefana Batorego w Warszawie, kolegą klasowym Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, lotnikiem Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie. Zginął w maju 1944 roku zestrzelony w locie bojowym przez Niemców.

Polecamy tekst Joanny Olczak-Ronikier „Krzyś i Ryś” w Zeszytach Literackich.

Losy Janiny Sobocińskiej do zakończenia wojny

Po zakończeniu Powstania Warszawskiego Janina Sobocińska wraz z ludnością cywilną Warszawy wysiedlaną w czasie i po zakończeniu Powstania, dotarła do obozu przejściowego w Pruszkowie Dulag 121, czyli Durchgangslager 121.

Dulag 121
Obóz przejściowy dla ludności cywilnej Warszawy i okolic zlokalizowany na terenie Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego w Pruszkowie, skąd Niemcy ekspediowali kolejne partie więźniów najczęściej do obozów na terenie Niemiec.
Przeczytaj na stronie.
Można odwiedzić też Muzeum Dulag 121 w Pruszkowie lub poczytać relacje osób, które przeszły przez ten obóz.

Mama Janiny, Filomena Sobocińska została wywieziona na Pomorze, na wieś do pracy w niemieckim gospodarstwie. Wróciła – zmarła w wieku 91 lat w 1972 roku.

46-str-14-mama-oboz-w-NiemczechJanina Sobocińska w czasie pobytu w obozie w Niemczech

Janinę Sobocińską wywieziono do Saksonii, do niemieckiego obozu pracy przymusowej w Zöblitz (ok. 700 km od Pruszkowa). Pracowała w fabryce. Warunki pracy były niezłe. Po prostu dobrze trafiła. Za pracę otrzymywała nawet drobne kieszonkowe, za które mogła sobie w sklepiku coś kupić. Gorzej było później, kiedy fabryka była bombardowana.

47-str-14-mama-w-obozie-w-Niemczech Janina Sobocińska w obozie pracy w Saksonii w Zöblitz

48-str-15-mama-w-obozie-w-Niemczech-1Janina Sobocińska w obozie pracy w Zöblitz w Saksonii

49-str-15-mama-w-obozie-w-Niemczech-2Janina Sobocińska w obozie pracy w Zöblitz w Saksonii

Praca Janiny Sobocińskiej po wojnie

Po zakończeniu wojny Janina Sobocińska wróciła do Warszawy.

Warto wspomnieć o jednej z pierwszych prac Janiny Sobocińskiej tuż po wyzwoleniu. Zatrudniono ją jako krawcową w Referacie Zaopatrzenia Członków Rządu przy Prezydium Rady Ministrów. Była to praca na zastępstwie koleżanki Janiny Sobocińskiej, z którą się znała jeszcze z czasów przedwojennych. Koleżanka przed wojną była bardzo zaangażowaną działaczką KPP (Komunistyczna Partia Polski). Przed świętem 1 Maja władze prewencyjnie aresztowały takich działaczy. Często więc ukrywała się u Janiny a nawet i na cmentarzu aby uniknąć aresztowania.

49a-str-29-kolezanki-studentki-Janiny-przed-wojnaJanina Sobocińska (trzecia od prawej) z koleżankami studentkami UW, PW w ZOO przed wojną. Pierwsza z prawej koleżanka –komunistka.

Syn Janiny wspomina:
„Mama miło wspominała tam pracę – krótką, ale korzystną, bardzo dobrze zarabiała, dostawała różne paczki z produktami niedostępnymi wówczas w sklepach. Trochę chwaliła się dla kogo to szyła sukienki, żakiety, ale ja już dokładnie nie pamiętam nazwisk. Mówiła kiedyś, że szyła dla  2 ,,znanych Pań” kreacje sylwestrowe na ten sam bal i obie panie były zadowolone. Wymagało to dużej sztuki – nie tylko szycia ale i zaprojektowania.  Z koleżanką, którą zastępowała w pracy utrzymywała dobre relacje. Dużo o tej koleżance opowiadała; że była przedwojenną komunistką – należała do KKP, że jak zbliżał się dzień 1 Maja to ukrywała się przed aresztowaniem często u mamy. No i opowiadała o jej rozczarowaniu socjalizmem w Polsce i o tym, że w końcu wystąpiła z PZPR”. 

OLYMPUS DIGITAL CAMERAZaświadczenie o pracy w Referacie Zaopatrzenia Członków Rządu w 1946 roku

Janina Sobocińska, potem Słomińska pracowała w pracowniach krawieckich teatrów warszawskich, szyjąc stroje dla aktorów. W latach 1968-1969 Janina pracowała w Teatrze Wielkim, skąd przeszła na emeryturę.

50-str-16-pracownia-krawiecka-w-Teatrze-NarodowymPracownia krawiecka w Teatrze Narodowym.

51-str-13-mama-praca-w-Teatrze-WielkimJanina Słomińska (z d. Sobocińska) w czasie pracy w Teatrze Narodowym

52-str-26-Janina-Slominska-ok-1980Janina Słomińska (z d. Sobocińska) ok. 1980 roku

 Ślub Janiny Sobocińskiej z Kazimierzem Słomińskim

 Znajomość z rodzinnych stron (Niesłuchów, Rębów) została odnowiona po wojnie. Janina Sobocińska i Kazimierz Słomiński wzięli ślub w 1949 roku.

53-str-19-slubne-Kazimierz-i-Janina-z-d-SobocinskaFotografia ślubna Kazimierza Słomińskiego i Janiny z domu Sobocińskiej. 1949 rok.

Małżeństwo zajmowało mieszkanie przy ulicy Kolejowej 5 pod numerem 4 w Ożarowie Mazowieckim. Warunki nie były najlepsze. Mieszkanie było ogrzewane piecami węglowymi a wodę trzeba było przynosić ze studni w podwórku.

53a-st59-r-18-mama-i-tato-w-Parku-OltarzewskimJanina i Kazimierz Słomińscy w Parku Ołtarzewskim

Kazimierz Słomiński był rozżalony, gdyż kolejni nauczyciele Szkoły Podstawowej nr 1 w Ożarowie, przyjmowani do pracy, dostawali w sukcesywnie budowanych blokach mieszkania w dużo lepszym standardzie niż zajmowane przez jego rodzinę. Ważył na jego pozycji fakt, że był bezpartyjny.

 

Powiązane zdjęcia:

Dodaj komentarz