Wracamy jeszcze do pominiętych dokumentów i wspomnień, które pani Alicja, wnuczka aptekarza Juliana Bujalskiego zachowała z opowieści rodzinnych.

Po wybuchu II wojny światowej 1 września 1939 roku, Ożarów Mazowiecki został zajęty przez wojska Wehrmachtu. A dokładnie przez pułk artyleryjski – 3. Baterię  Artyleryjską Pułk 31 z Halberstadt. Dotarła ona do Polski z miasta oddalonego od Warszawy o ok. 750 km.

Pośrednio potwierdzeniem tego faktu jest dokument przechowany w rodzinie państwa Bujalskich.

2
Potwierdzenie otrzymania jodyny wystawione przez dowódcę pułku artyleryjskiego 31

To potwierdzenie dla apteki pana Juliana Bujalskiego odbioru jodyny. Wystawione 20 września 1939 roku i podpisane nieczytelnie przez kapitana – dowódcę 3.Baterii Artylerii Regimentu 31 z Halberstadt.

Według opisu na stronie Artillerie Regiment 31 komendantem tego pułku w okresie od 15 marca 1938 r. do 15 czerwca 1940 roku był Oberst (Pułkownik) Angelo Müller.

Żołnierze Wehrmachtu, którzy wkroczyli do Ożarowa, zajęli  górną część kamienicy właściciela apteki. Była ona najwyższym budynkiem w mieście. Po zajęciu lokali, w okienkach poddasza oraz na dachu Niemcy zainstalowali punkty obserwacyjne z karabinami maszynowymi. Budynek apteki stał się punktem strategiczno – kontrolnym na trasie wschód- zachód. Pod stałą obserwacją znajdowała się ul. Poznańska oraz ul. Mickiewicza z przejazdem kolejowym i torami kolei, łącząca Ożarów z osiedlem Franciszków. 

apteka-Bujalskiego1938-9-przebudowa-na-FB
Zdjęcie kamienicy z apteką Juliana Bujalskiego w czasie przebudowy w latach 1938-39

 

W myśl zasady, że ,,pod latarnią jest zawsze najciemniej” właściciel apteki Pan Julian Bujalski działał w konspiracji między innymi rozprowadzając prasę podziemną.

24-a20.2
Julian Bujalski w aptekarskim fartuchu

Na przełomie kwietnia i maja 1940 roku Pan Bujalski pracował w aptece w ubrudzonym fartuchu z dużymi kieszeniami. W jednej z nich miał jak zwykle pod ręką jedną z gazetek. Żona pana Juliana, pani Bronisława poleciła mężowi natychmiast zmienić brudny fartuch. Pan Julian posłuchał i fartuch z gazetką wrzucił do kosza na brudne rzeczy stojącego na zapleczu. Minął jakiś czas, godzina może trochę więcej a do apteki przyjechało dwóch panów z Gestapo i bardzo ładna kobieta, która była tłumaczem. Rozpoczęli przesłuchanie, wypytywali o kontakty i rozpoczęli rewizję. Przeglądali różne rzeczy trafili też na kosz z brudną bielizną ale tylko popatrzyli i dali spokój. Zabrali jednak pana Juliana do auta a na pytanie córki Krystyny kiedy tata wróci tłumaczka odpowiedziała  „zaraz wróci, zaraz wróci”.

Niestety wrócił dopiero po trzech i pół miesiącach z więzienia na Pawiaku wieczorem 7 sierpnia 1940 roku.

1
Karta zwolnienia Juliana Bujalskiego w dniu 7 sierpnia 1940 roku z wiezienia na Pawiaku

Czas pobytu w więzieniu Juliana Bujalskiego wiązał się z poszukiwaniem przez Panią Bronisławę kontaktów dla możliwości wykupu męża z rąk Niemców. Była to jedna z form uwolnienia więźnia a jednocześnie sposób dorabiania się Niemców w czasie wojny. Szczęśliwie udało się znaleźć dojście i za okup uwolnić Juliana Bujalskiego.

 

1_portret-Juliana-Bujalskiego
portret Juliana Hipolita Bujalskiego

Wirtualne Muzeum zaprasza również do zapoznania się z historią rodziny Bujalskich, z historią apteki Juliana Bujalskiego, z budową kamienicy we wpisie „Pierwsza ożarowska apteka – kamienica Bujalskich„.

 

Opracowanie inż. Paweł Zdanowicz

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz