Historię rodu Dziewulskich spisała rodzinna kronikarka Alicja Dziewulska-Musiał. Historię tę uzupełniają wspomnienia Haliny Dziewulskiej, 90. letniej mieszkanki Ożarowa Mazowieckiego, szwagierki Alicji.

01-mapa
Żółtymi łezkami zaznaczono miejscowości, z których  pochodzą członkowie rodziny Dziewulskich.

Dziadkowie ze strony mamy mieszkali w Sadownem, wsi w powiecie węgrowskim, odległej od Broku o 7 km, Wyszkowa 40 km, Ostrowi Mazowieckiej 20 km, leżącej przy obecnej drodze nr 50 Łochów – Ostrów Mazowiecka, na terenie Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego.

02-Sadowne
Sadowne współcześnie– neogotycki kościół św. Jana Chrzciciela z 1906 roku. Parafia erygowana w 1524 r. Zdjęcie ze strony Szlaki turystyczne Mazowsza

Dziadkowie Małetko ze strony mamy

Adam Małetko                                      Weronika z d. Marczak

Była to rodzina dworskich oficjalistów w dobrach potomków hrabiego Stanisława Kostki Zamoyskiego. Adam Małetko (ur. 1871 r. zmarł 2.02.1920 r.) był leśniczym w dobrach Zamoyskich, wraz z żoną Weroniką z Marczaków (ur. 3.07.1878 r.  w Sadownem, zm. 27.12.1972 r. w Warszawie) mieszkali w leśniczówce, uprawiali ziemię przynależną do tej leśniczówki, hodowali trzodę i drób. Urodziły się im dzieci: Julianna, Stanisław, Helena, Franciszek i Maria. Dobry los się odwrócił gdy wybuchła I wojna światowa i Adam został zabrany do carskiej armii. Zamoyscy, aby pomóc rodzinie, zatrudnili młodocianego Stanisława na stanowisku ojca. Po powrocie Adama z wojny i jego rychłej śmierci na hiszpankę w sierpniu 1920 roku (w akcie zgonu luty), Weronika z dorastającymi dziećmi musiała wyprowadzić się z leśniczówki i żyć w wynajętym domu. Nie starczyło pieniędzy na dalsze kształcenie najmłodszej Marii, która zakończyła edukację na gimnazjum.
Akt zgonu Adama Małetko podaje datę 2 lutego 1920 roku ale legenda rodzinna mówi, że zmarł na 3 dni przed wkroczeniem Rosjan, bo jak mówił nie chciałby się z nimi więcej spotkać.
Babcia Weronika chodziła do rosyjskiej szkoły (zabór) ale z dziećmi Zamoyskich, właścicieli majątku Sadowne uczyła się polskiego, geografii i historii.

W 1821 roku rząd Królestwa Polskiego odkupił miasto Zamość od Zamoyskich i zmodernizował umocnienia twierdzy. W zamian za twierdzę Stanisław Kostka Zamoyski (1775-1856) otrzymał dobra sadoweńskie, które potem przejął jego syn Andrzej Artur Zamoyski (1800-1874), wprowadzając nowoczesne metody gospodarowania: przeprowadzał reformy w rolnictwie polegające na odchodzeniu od tradycji trójpolówki na rzecz płodozmianu, rozwijaniu uprawy ziemniaków, buraków cukrowych, roślin pastewnych, hodowli bydła rasowego. Andrzej Zamoyski był zwolennikiem „pracy organicznej”, współtwórcą Towarzystwa Rolniczego i przywódcą obozu Białych w czasie Powstania Styczniowego 1863-1864 r. Wydawał ,,Roczniki gospodarstwa wiejskiego”, organizował zjazdy ziemian, propagował nowoczesną wiedzę rolniczą, oświatę na wsi, uprawy przemysłowe, opiekę medyczną nad włościanami. W Ręczajach i innych wsiach organizował konkursy oraczy, wystawy zwierząt hodowlanych, sprowadzał osadników niemieckich. Udział w powstaniu 1863-1864 r. przypłacił konfiskatą dóbr, wypędzeniem z granic państwa rosyjskiego, przyprawieniem ,,o kij żebraczy”. ”. Wnuk Stanisława Zdzisław był właścicielem dóbr w Jadowie i pałacu w Łochowie. Ze strony www.dawny.pl

2a-Adam-Maletko
Dziadek Adam Małetko (1871-1920)
2b-Swiadectwo-śmierci-Adama-Małetki
Akt zgonu Adama Małetko (1871-1920)

Helena Dziewulska, córka Adama i Weroniki to matka Haliny Dziewulskiej.

Dziadkowie Dziewulscy ze strony ojca

Na wschodzie województwa mazowieckiego, w powiecie siedleckim w gminie Zbruczyn  jest wieś Dziewule. Wg Wikipedii została założona przed 1441 r. przez rycerza wywodzącego się z Rawy Mazowieckiej. Od nazwy wsi swoje nazwisko wywodzi ród Dziewulskich, herbu Rawicz.   Przez wieki ród się rozrastał, dzielił ziemię, aż stali się drobną, zagrodową szlachtą, taką jak Bohatyrowicze opisani w „Nad Niemnem” przez Elizę Orzeszkową. Szukali chleba w różnych stronach, rozbiegli się po świecie. Jeszcze w czasie powstania styczniowego żyli nieliczni Dziewulscy w Dziewulach. Znany przodek rodziny Dziewulskich osiadłej w Ożarowie, Andrzej Dziewulski  przybył do Zieleńca w gm. Sadowne  pod koniec XIX w., ożenił się z Marcjanną Małetko, córką dość zamożnych gospodarzy i pozostał w Zieleńcu.

Andrzej Dziewulski                                          Marcjanna z d. Małetko

Dziadek Andrzej i babcia Marcjanna Dziewulscy mieli czworo dzieci:

Bronisławę (po mężu Kaszuba), Stefana, Jana oraz Annę (po mężu Kaszyńską).

Syn dziadka Andrzeja i babci Marcjanny Jan to ojciec Haliny Dziewulskiej.

W czasie I wojny światowej Andrzej Dziewulski z synami Stefanem i Janem wyjechał na Białoruś za chlebem, na tzw. belcarkę (po niemiecku Abholzung – wyrąb lasu, Holzfäller  – drwal, Bäume fällen – rąbać drzewa). Niemcy, którzy zajęli ten teren prowadzili rabunkową gospodarkę leśną. Praca przy wyrębie była bardzo ciężka.

03-1-Kresy-wyrąb-lasów-I-wojna-światowa
Wyrąb lasu na Kresach, ok. 1914 rok, Pierwszy z prawej Jan Dziewulski
03a-Zdjęcie-z-Andrzejem-Dziewulskim
Zdjęcie z wyjazdu na wyrąb lasu ok. 1914 roku. Prawdopodobnie przed magazynem na drewno. Oznakowani: + Jan, a ++Andrzej Dziewulski. Jest to jedyne zdjęcie Andrzeja zachowane w pamiątkach rodzinnych.

Do domu, ze strachem przed matką, wracali tylko we dwóch: Andrzej z synem Janem.
Brat Jana Stefan, uciekł do wojska.

04-2-Stefan-Dziewulski-w-Legionach-229.04.-1920-r.-1
Stefan Dziewulski w wojsku

Ekspert Michał Kochanek objaśnia:

Stefan Dziewulski ubrany jest w pruski sukienny płaszcz Einheitsmantel M1915 barwy polowoszarej zapinany na 6 cynkowanych guzików. Na głowie widoczna widoczna żołnierska maciejówka z jedną z odmian polskiego orzełka wz. 17. Stopy chronione są przez żołnierskie trzewiki wojskowe oraz sukienne owijacze.Oporządzenie wojskowe, które posiada Stefan jest stricte pochodzenia pruskiego, tzn.:

– Tornister M1895 potocznie zwany „sierściuch”, do którego za pomocą skórzanych troków dołączona jest stalowa menażka oraz nieregulaminowy (cywilny) koc.
– Stalowy hełm (niem. Stalhelm) barwy polowoszarej potocznie nazywany „rogaczem” ze względu na odstające śruby będące zarówno wywietrznikami jak i elementem umożliwiającym dołożenie do hełmu dodatkowej płyty czołowej. Niestety na zdjęciu nie widać detali, które mogłyby odpowiedzieć na pytanie, czy jest to model M1916, M1917 czy M1918.
– chlebak M1893 (Brotbeutel) do przenoszenia rzeczy osobistych.

Stefan uzbrojony jest w powtarzalny karabin systemu Mausera – Gewehr 98 kalibru 7,92 mm.

Stefan Dziewulski walczył następnie w Legionach Piłsudskiego, brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku, gdzie został ranny.

05-2-Stefan-Dziewulski-w-Legionach-29-04-1920
Stefan Dziewulski 29.04.1920 roku w rogatywce

Ekspert Michał Kochanek objaśnia:

Ta kombinacja mundurowa występowała w Wojsku Polskim we wczesnych latach dwudziestych.

Stefan ubrany jest w pierwszowojenny mundur amerykański M1917, który został przystosowany do potrzeb Wojska Polskiego: wymienione zostały amerykańskie guziki na polskie guziki ogólnowojskowe wz. 17 oraz został zmodyfikowany kołnierz poprzez podwyższenie jego stanu. Na kołnierzu naszyte są patki piechoty z haftowanym wężykiem z taśmy srebrnej, oksydowanej. Nakryciem głowy jest rogatywka wz.19 z orzełkiem wz.17 z widocznie usuniętą koroną. Pod orzełkiem naszyte tasiemką karmazynową dwa kąty oznaczające podoficerski stopień sierżanta sztabowego podług Rozkazu 156 z dnia 11 lutego 1920 r. do Przepisu ubioru polowego W.P. z 1919 r. Nieregulaminowym wydaje się być wykorzystanie przez Stefana tasiemki białej, oksydowanej zamiast karmazynowej.

05a-Stefan-Dziewulski-v1
Stefan Dziewulski ofiarował to zdjęcie swojej siostrze Andzi (Anna)

Ekspert Michał Kochanek objaśnia:

Zdjęcie wykonane zostało między 1927 a 1936 rokiem.
Stefan ubrany jest w polski płaszcz sukienny wz. 19 zapinany na komplet guzików tego samego wzoru. Płaszcz ściągnięty jest dwubolcowym pasem oficerskim bez koalicyjki (prawdopodobnie jest to pierwszowojenny pas brytyjski). Na głowie widoczna jest miękka rogatywka wz. 27 z podkutym daszkiem oraz orzełkiem wz. 19. Na nogach widoczne czernione buty kawaleryjskie.

Stefan Dziewulski pozostał w wojsku jako żołnierz zawodowy, w stopniu sierżanta sztabowego. Odszedł do cywila po 1926 r. Otrzymał  gospodarstwo rolne na Ukrainie, ale jego stan zdrowia na skutek odniesionej kontuzji w czasie wojny nie pozwolił mu na zajęcie się rolnictwem. Osiedlili się z żoną w Łapach, urodził się im syn Czesław. W 1930 r. był zaproszony przez brata Jana na ojca chrzestnego Haliny, ale nie mógł już przyjechać, wkrótce zmarł. Jego syna po II wojnie światowej poszukiwała Helena Dziewulska przez PCK, ale nie znaleziono go. Mógł z matką zostać wywieziony na wschód lub zginąć w czasie działań wojennych.

Rodzice Haliny, Mariana i Tadeusza Dziewulskich

Jan Dziewulski (1899-1973)                  Helena z domu Małetko (1904-1974)        

Helena ur. 25.07.1904 r. w Sadownem, zm. 1.01.1974 r. w Ożarowie.
Jan ur. 14.03 1899 w Zieleńcu, zm. 9.05 1973 w Pruszkowie.

Ciekawostka dotycząca rodziny Heleny
Dobra Sadowne należące do biskupów Płockich zostały skonfiskowane przez rząd austriacki, a po upadku Napoleona dostały się carowi Rosji Aleksandrowi II. Ten zamienił je w 1821 r. ze Stanisławem Kostką Zamoyskim za twierdzę Zamość. W 1824 r. dobra przejął syn Stanisława Andrzej Artur Zamoyski. Według przekazów rodzinnych jeden z przodków Heleny brał udział w powstaniu styczniowym, prawdopodobnie z Zamoyskim, ale na to nie ma żadnego potwierdzenia w dokumentach, tylko wspomnienia Heleny, że jej babcia jako jedyna we wsi dostała rentę po mężu powstańcu i była bardzo lubiana przez wnuki, bo miała zawsze dla nich cukierki.

Jan Dziewulski w odrodzonej Polsce wybudował dom w Zieleńcu, do którego zabrał matkę po śmierci ojca. Ożenił się ok. 1927 roku z Heleną Małetko z Sadownego.

16 lipca 1928 r. przyszło na świat ich pierwsze dziecko – córka Teresa. (zmarła w wieku 5 lat 13.02.1933 r.).
W 1930 roku urodziła się druga córka Halina.

1_05b-Tereska-i-Halina
Tereska urodzona w 1928 roku ozn. xx i Halina urodzona w 1930 roku ozn. x
06-4-Rodzina-Haliny-Dziewulskiej-babcia-matka-mamy-i-brat-Marian
Helena z domu Małetko i Jan Dziewulscy, córka Halina Dziewulska na rowerze i babcia Weronika Małetko. Jan Dziewulski jest już pracownikiem Fabryki Kabli w Ożarowie.

Ekspert Michał Kochanek objaśnia:

Osoba na zdjęciu ubrana jest w drelichowy mundur wz. 28 w kolorze khaki dla Przysposobienia Wojskowego. Ciemnogranatowy materiał naszyty na kołnierzu i naramiennikach oznacza aktywnego członka organizacji. Nakryciem głowy jest znajdująca się przy lewej ręce okrągła czapka typu angielskiego z bielonym orzełkiem wz. 19.

Jan Dziewulski pracował w pobliskim tartaku. Pod koniec lat 20 przez Polskę przeszła fala strajków robotniczych i chłopskich. W tartaku, w którym pracował Jan również strajkowano. Jest wysoce prawdopodobne, że był czynnym uczestnikiem strajku, bo stracił pracę i dostał tzw. wilczy bilet, tzn. nie chciano przyjąć go w okolicy na stałe do pracy. Pomógł mu wicewojewoda warszawski pan Kwaśniak, który z rodziną przyjeżdżał na tzw. letniaki i któremu rodzinę obszywała Helena z zawodu krawcowa. Czasem zabierali Helenę do Warszawy z noclegiem i wtedy obszywała całą rodzinę. Dziwiła się, że w domu urzędnika w stolicy nie przelewało się gdyż miała mnóstwo rzeczy do cerowania, o czym chętnie opowiadała po powrocie na wieś.

Pan Kwaśniak zaprotegował Jana do budującej się właśnie Fabryki Kabli i Walcowni Miedzi w podwarszawskim Ożarowie. 

Helena Dziewulska spotkała się jeszcze raz z panią Kwaśniakową w 1944 roku. Po upadku Powstania Warszawskiego poszła do Pruszkowa, gdzie w obozie byli cywile z Warszawy, odszukała panią Kwaśniakową i przekazała jej skromną ilość jedzenia. Po zakończeniu wojny dostała od niej list z podziękowaniami.

Rodzina Dziewulskich w Ożarowie

Rodzina Dziewulskich z dwiema córkami przeprowadziła się w grudniu 1930 r. do Ożarowa. Wynajęli mieszkanie blisko fabryki Kabli od państwa Emilii i Bonifacego Wójcików, którzy z kolei przeprowadzili się do nowowybudowanego domu. Gospodarz Bonifacy Wójcik wynajmował mieszkania w dwóch budynkach, ogrodzonych, z podwórkiem. W jednym mieszkały trzy, w drugim dwie rodziny. W wieku Haliny na podwórko przychodziła się bawić tylko jedna dziewczynka, Niemka Emilka Liliethal (w czasie okupacji jej ojca zastrzelili Niemcy, gdy szedł w Ożarowie po godzinie policyjnej), pozostali to byli chłopcy.

 Jan pracował w straży przemysłowej, a Helena zajmowała się wychowywaniem dzieci: Teresy i Haliny.

07-5-Choinka-noworoczna-dla-dzieci-pracowników-kabla-1932-r-1-S
Choinka noworoczna dla dzieci pracowników Fabryki Kabli, 1932 rok. Po lewej stronie oznaczona krzyżykiem czteroletnia  Tereska Dziewulska. Dzieci noszą rajstopy zakończone gumką, którą się zakładało na but. Ten model obowiązywał jeszcze w latach 50.

W przeddzień Wigilii 23.12.1932 roku urodził się pierwszy syn – Marian Dziewulski.
Dwa miesiące potem zmarła w wieku 5 lat Tereska Dziewulska.

08-7-Halina-Dziewulska-z-bratem-Marianem-pod-oknami-domu-lata-30-te-XX-w
Dom Wójcików, w którym wynajmowali mieszkanie państwo Dziewulscy. Pod oknem siedzi Halina i stoi Marian Dziewulscy.

 08a-Dom-za-Kablem-1943-r-Halina-Marian-mama-Helena-kury-1

Dom Wójcików, w którym wynajmowali mieszkanie państwo Dziewulscy. Rok 1943. Helena Dziewulska w ciąży z Tadeuszem karmi swoje kurki, pod płotem siedzą Halina i Marian Dziewulscy. 

08b-Dom-za-Kablem-1943-r-Helena-w-ciazy
Dom Wójcików, w którym wynajmowali mieszkanie państwo Dziewulscy. Rok 1943. Helena Dziewulska w ciąży z Tadeuszem

Podwórko tak funkcjonowało do 1940 roku, gdy pan Bonifacy Wójcik zrezygnowawszy z pracy na kolei zamienił je z rekreacyjnego na  ściśle gospodarskie, aby zapewnić w czasie okupacji jakieś zaopatrzenie dla rodziny. Hodował kury, króliki, krowę, konia, świnie. Lokatorzy też hodowali zwierzęta. Dziewulscy oprócz królików i kur mieli jeszcze kupioną w Pruszkowie kozę.

Niedaleko była też figura Matki Bożej na wysepce pośrodku stawu, wystawiona przez rodzinę Ambrożewiczów w 1927 roku, gdzie dzieci chodziły się bawić.

09-3-Rodzice-Halina-jej-brat-Marian-babcia-Dziewulska-i-siostra-ojca-bezr
Od prawej: Helena z Marianem na ręku i Jan Dziewulscy, ich córka Halina stoi obok babci Marcjanny Dziewulskiej, Od lewej stoi Bronisława Kaszuba, siostra Jana z dzieckiem na ręku. Poniżej (po prawej ręce babci) Stanisław Kaszuba syn Bronisławy.
09a-Marian-i-Halina-1941r
Halina i Marian Dziewulscy w 1941 roku (Halina 11, Marian 9 lat)

Córka Jana Dziewulskiego Halina wspomina, że w cywilu ojciec chodził najczęściej w skórzanej kurtce. Od święta w zimie nosił eleganckie zimowe palto z futrzanym kołnierzem, w którym od wewnętrznej strony znajoma ojca wyhaftowała jego monogram

10-DSC07746-monogram-z-palta-ojca

Haft został zachowany na pamiątkę.

Kabel był dobrym pracodawcą. Dbał o pracowników i ich rodziny, wbrew temu czego uczono w szkole po wojnie o złych kapitalistach. Zapewniona była opieka medyczna, dzieci chodziły do przedszkola, aby lepiej się rozwijały, a nie dlatego, że ich matki musiały pracować. Organizowane były wycieczki, kolonie, imprezy okolicznościowe. Każdego roku w Fabryce organizowana była choinka i spotkanie Bożonarodzeniowe. Były występy, poczęstunek i prezenty dla wszystkich dzieci – słodycze i owoce.

Jan Dziewulski jako pracownik straży przemysłowej oprócz specjalnego uniformu nosił też broń. Zachował się dokument przewodni wraz z regulaminem noszenia i używania broni palnej z 14 marca 1934 roku.

11-17-Jan-Dziewulski-w-mundurze-strazy-przemyslowej
Jan Dziewulski w uniformie straży przemysłowej

 

12-9-Dokument-z-dn.-14.03.1934-r.-2
Pismo przewodnie z 14.03.1934 r. dotyczące noszenia i używania broni palnej
13-8-Dokument-z-dn-14-03-1934-r
Regulamin noszenia i używania broni palnej w czasie służby w Fabryce Kabli, 1934 rok

 Jan Dziewulski należał do Straży Pożarnej przy Fabryce Kabli. Odbył odpowiednie szkolenie i uzyskał po złożeniu egzaminu zaświadczenie.

1_14-10-Dokument-z-dn-27-11-1936-r
Świadectwo szkolenia w Straży Pożarnej z 27 listopada 1936 roku.

15-6-Straż-Pożarna-lata-30-te-XX-w-1

16-6-Straż-Pożarna-Kabla-lata-30-te-XX-w-3

17-6-Straż-Pożarna-Kabla-lata-30-te-XX-w-2

Na powyższych trzech zdjęciach krzyżykiem zaznaczony jest Jan Dziewulski

Zatrudnieni w Fabryce mężczyźni byli zrzeszeni w paramilitarnej organizacji nazywanej Rezerwą. Była to jednostka Przysposobienia Wojskowego. Byli umundurowani, mieli przeszkolenia bojowe z bronią, obchodzili święto Rezerwy Fabryki Kabli.

18-6-Rezerwa-Kabla-lata-30-te-XX-w-1

19-6-Rezerwa-Kabla-lata-30-te-XX-w-3

20-6-Rezerwa-Kabla-lata-30-te-XX-w-3a
Rezerwa Fabryki Kabli. Kropką oznaczony pan Stanisław Małetko a krzyżykiem pan Jan Dziewulski

21-6-Rezerwa-Kabla-lata-30-te-XX-w-2

22-5-Swieto-rezerwy-pracownikow-Kabla-lata-30
Święto Rezerwy pracowników Fabryki Kabli. Sala udekorowana godłem Polski i portretami Józefa Piłsudskiego oraz prezydenta Ignacego Mościckiego.
22a-Impreza-w-Kablu-1
Święto Rezerwy w Kablu w 1932 roku Oznaczony krzyżykiem Jan Dziewulski
22b-Swieto-Rezerwy-1932-r-pani-Dlugoszowska-Jan-Dziewulaki
Święto Rezerwy w Kablu w 1932 roku. Na pierwszym planie pani Długoszowska i Jan Dziewulski

Stabilizację rodziny przerwała II wojna światowa.
W fabryce Kabli został zorganizowany Punkt Obrony Przeciwlotniczej.  1 września 1939 roku Jan Dziewulski otrzymał odpowiednią legitymację jako członek tej służby.

23-11-Dokument-z-dn-1-09-1939-r

Zainteresowanym OPL polecamy opracowanie Zespołu Badań i Analiz Militarnych „Obrona przeciwlotnicza czynna Warszawy w 1939 roku

Pani Halina Dziewulska, która miała w chwili wybuchu wojny 9 lat wspomina ten czas:
„8 września 1939 roku całą rodziną wraz z innymi rodzinami z Kabla zdecydowaliśmy się błyskawicznie na ucieczkę na wschód. Jechaliśmy samochodem. Dotarliśmy aż za Lublin z całą falą uciekinierów, ostrzeliwani po drodze z samolotów niemieckich wręcz polujących na ludzi. Latały tak nisko, że widziałam twarz pilota i żołnierza obsługującego karabin maszynowy.

17 września 1939 roku Rosja napadła na Polskę.

Wracaliśmy z powrotem pieszo aż zza Lublina. Wśród uciekinierów znalazł się gospodarz mieszkający gdzieś za Grodziskiem, który nas przyjął na swój wóz. Pojechaliśmy z nim do cioci do Jadowa. Przeżyliśmy chwile grozy przy zatrzymaniu przez Niemców na moście na Bugu, mama płakała, i tłumaczyła Niemcom, że ma chore dzieci, a prawdziwym powodem był służbowy pistolet ojca ukryty na wozie. Ciocia upiekła worek chlebów, obdarowała nas żywnością i zaczęliśmy wracać do domu. Utknęliśmy przed mostem na Pradze. Niemieccy żandarmi nie wpuszczali do miasta.  Dowiedzieliśmy się, że w Warszawie trwa „defilada”.

Było 5 października 1939 roku „Po pokonaniu Polski i kapitulacji Warszawy przybył do pokonanej polskiej stolicy sam Adolf Hitler, aby podczas uroczystej wojskowej defilady przyjąć hołd od swojej armii. Przeczytasz o tym pod linkiem.

Można wysłuchać wspomnień Haliny Dziewulskiej w kanale na YouTube.

Zainteresowanych szczegółami tej ucieczki, powrotem do Ożarowa i wieloma innymi wspomnieniami zachęcamy do wysłuchania opowieści pani Haliny Dziewulskiej zapisanej przez Bibliotekę Powiatową  w Ożarowie w ramach programu Historia Mówiona Ożarowa Mazowieckiego.

Czas okupacji

Znów oddajemy głos pani Halinie Dziewulskiej: „Przed 1 września 1939 roku  jechały przez Ożarów transporty wojskowe na zachód, Chodziłam z mamą do torów, żołnierze śpiewali a my ich żegnałyśmy.

Gdy wybuchła wojna i były naloty uciekaliśmy do piwnic w domu Mikołajczyków lub Kosińskich. Kabel wybudował na polu schron przeciwlotniczy ale rodzice nie pozwalali nam się tam kryć. Wszyscy dostali maseczki przeciwgazowe. Rodzice mieli aparat radiowy na słuchawki i słuchali komunikatów.

Po miesiącu tułaczki i powrocie 5 października do Ożarowa zastaliśmy dom postrzelany i doszczętnie okradziony. Uratowały się schowane w piwnicy u państwa Mikołajczyków pierzyny i w ostatniej chwili odebrana miejscowym złodziejom z fury maszyna do szycia, która stoi do dziś u mnie.

Wkrótce nadeszło Boże Narodzenie, Tato zrobił z gałązek choinkę a ja pokładłam na nią papierki bo nawet ozdoby na choinkę zostały ukradzione. Myślałam wtedy: Tu lecą bomby, wojna, a ktoś kradnie zabawki na choinkę.

W czasie okupacji była bieda. Mama chodziła do Rzeszy (poza granicę Generalnego Gubernatorstwa) po produkty. Do Łowicza pociągiem, potem piechotą po masło, jedzenie. Wiele razy była. Wracała od torów. Wiele kobiet tak chodziło. Kiedyś wróciła przestraszona, bo strzelali do nich Niemcy i kobiety musiały uciekać. Tato nie puścił już mamy”.

4 maja 1943 roku w trakcie prac porządkowych na drodze do Konotopy aparat uchwycił pożar Getta Warszawskiego po stłumieniu powstania w Getcie.

24-13-Droga-do-Konotopy-i-dym-z-płonącego-Getta-4-05-1943-r
4 maja 1943 roku. Prace na drodze do Konotopy. Widać dym z płonącego Getta.

W rodzinie Dziewulskich zaszły zmiany. Pod koniec 1943 roku urodził się Tadeusz, drugi syn Heleny i Jana.

W czasie okupacji Fabryka Kabli pracowała, tyle, że na rzecz Niemców, którzy ustanowili komisarza, który zamieszkał nad portiernią. Pierwszym był pan Krauze z Wrocławia. Halina Dziewulska mówi: ”Nie był zły. Krążyła o nim taka powiastka: Krauze, mucha płynie w zupie, my Hitlera mamy w d…. Następny komisarz był niemieckim żołnierzem spod Stalingradu. Był okrutny. Nazywano go „Trupek. Z tym właśnie komisarzem związana jest historia kradzieży kabli na potrzeby organizacji konspiracyjnych. Akcją kierował Antoni Dziobak z Piastowa. Współpracował z Janem Dziewulskim, który „nie zauważał” na portierni wynoszonych podejrzanych pakunków. Kable ładowano na furmankę stojącą na podwórku, gdzie wynajmował mieszkanie Jan, przykrywano warzywami, wytaczano wóz (miał poowijane koła szmatami aby nie robić hałasu) poza podwórko i zaprzęgano konia. Niestety „Trupek” zaczął mieć podejrzenia. Życie mój tato uratował dzięki temu, że nie był obecny wtedy w pracy”.

Aleksandra-i-Antoni-DziobakAntoni Dziobak z żoną Aleksandrą mieszkali w Piastowie. Nie mieli dzieci. Pan Dziobak pochodził ze Stefanowa, pow. garwoliński. W młodości wyjechał za chlebem do Warszawy. Nie wiadomo dlaczego mówili na niego Dziobak, bo rodzina, z której pochodził to Dziubakowie. Pan Antoni miał dobry aparat fotograficzny i wszystkie zdjęcia wykonane w czasie okupacji on zrobił. Antoni Dziobak został chrzestnym ojcem urodzonego w 1943 roku Tadeusza Dziewulskiego.

25-12-Kennkarta-Jana-Dziewulskiego
Kennkarta Jana Dziewulskiego
26-12-Kennkarta-Helena-Dziewulska
Kennkarta Heleny Dziewulskiej

Kenkarta (niem. Kennkarte, karta rozpoznawcza) – dokument tożsamości wydawany obligatoryjnie przez okupacyjne władze niemieckie, na mocy rozporządzenia Hansa Franka z 26 października 1939 roku, wszystkim nieniemieckim mieszkańcom Generalnego Gubernatorstwa, którzy ukończyli piętnasty rok życia.

Halina Dziewulska wspomina też swoją edukację w czasie okupacji. Do szkoły podstawowej (obecna SP nr 1) poszła przed wojną. W czasie okupacji nadal chodziła do szkoły ale program był zmieniony. Urządzono jedną klasę tylko dla niemieckich dzieci bez względu na ich wiek. Szkołę dla Polaków zamknięto gdy okazało się, że w piwnicy, do której wejście maskowały połamane ławki i krzesła przechowywano broń i amunicję. Klasa Haliny miała zajęcia w domu prywatnym koło stacji kolejowej, potem w kamienicy Matysa, a Marian miał zajęcia w domu na Ziętarówce.

Swoją edukację w latach 1938 – 1944 Halina Dziewulska zilustrowała zdjęciami, które Wirtualne Muzeum zaprezentowało we wpisie „W szkole Podstawowej 1938-1944.”

Lata powojenne

W 1945 roku Halina 1 rok uczęszczała do Technikum Odzieżowego przy ulicy Kazimierzowskiej 60 w Warszawie, na Mokotowie. Uczyła stara, przedwojenna kadra. Po staruszce, nazywanej „ciocia Puch”, która prowadziła przedmiot zdobnictwo pozostała zaliczeniowa saszetka opisana w Wirtualnym Muzeum.  Szkoła ta obchodziła w 2020 roku 105 rok swojego istnienia.
W 1947 rok Halina Dziewulska przeniosła się do Gimnazjum Kupieckiego przy Chrobrego we Włochach, które najpierw funkcjonowało jako szkoła prywatna, a potem zostało upaństwowione.

Po dojściu do pełnoletniości i uzyskaniu tzw. małej matury Halina Dziewulska rozpoczęła pracę w Fabryce Kabli w Dziale Pracy i Płac. Pracowała 10 lat, od 1948 do 1958 roku.

Z tego okresu zapamiętała tzw. „masówki”. Pracę przerywano, stawiano na sztorc szpulę od kabli czyli tzw. bęben, na którym stawał partyjny propagandzista i przemawiał do robotników.

26a-szpulka-do-kabli
Szpula do kabli tzw. bęben

Potem „masówki” urządzano w sali konferencyjnej. Jedną zapamiętała, bo spadła z krzesła gdy za jej plecami pan Stawiszyński krzyknął: „ Niech żyje generalissimus Stalin”.
Takie miał partyjne zadanie- wznosił ten okrzyk „spontanicznie” w najmniej spodziewanym momencie.

Na początku lat 50-tych Kabel rozbudowywał się, a dom, w którym mieszkali Dziewulscy stał na terenie potrzebnym fabryce. W związku z tym rodzina otrzymała mieszkanie w bloku przy Floriana. Przenieśli się tam Jan i Helena z dziećmi Haliną, Marianem i urodzonym w czasie wojny Tadeuszem.

27-14-Blok-przy-Floriana-3-1952
Rok 1952. Blok przy Floriana. Przed blokiem 9. Letni Tadeusz Dziewulski, brat Haliny Dziewulskiej. Był to blok komunalny.
28-17-Halina-mama-Tadzio-1952
Rok 1952. Od lewej Halina Dziewulska, Helena Dziewulska i Tadeusz Dziewulski
Tadek-do-legitymacji-3
Tadeusz Dziewulski

 

29a-Zdjęcia-zPanią-Wójcikową-1952r-1
Rok 1952. Pożegnalne zdjęcie z Panią Emilią Wójcik (w czarnej sukni) przy studni starego domu na terenie zajętym przez Kabel. Stoją od lewej: Janusz Chotkowski, Helena Dziewulska, Emilia Wójcik, Maria Chotkowska, Kwiryn Chotkowski, w kucki Tadzio Dziewulski i Halina Dziewulska. Pan Kwiryn Chotkowski był pracownikiem Kabla.

Dla wszystkich mieszkańców Ożarowa ogromną atrakcją w 50. latach było kibicowanie polskim kolarzom szosowym Wyścigu Pokoju przejeżdżającym przez miasto w ramach etapu Warszawa – Łódź. W 1952 roku zaczął starty w wyścigu Stanisław Królak aby w 1956 roku zostać pierwszym polskim zwycięzcą Wyścigu Pokoju. Legendarne są opowieści o zwycięskich dialogach Królaka ze swoim rywalem, zawodnikiem ZSRR Nikołajem Kolumbietem z użyciem rowerowej pompki.

30-16-Wypatrywanie-Wyścigu-Pokoju-z-dachu-portierni-Kabla
Lata pięćdziesiąte. Wypatrywanie Wyścigu Pokoju na dachu portierni Fabryki Kabli
31-16-Wypatrywanie-Wyścigu-Pokoju-z-drzewa
Lata pięćdziesiąte. Wypatrywanie Wyścigu Pokoju. Na drzewie Jan Dziewulski.

Jan Dziewulski w 1956 roku świętował 25. lat pracy w Fabryce Kabli w Ożarowie.

1_32-15-lata-50-te-XX-w.-grafika-socrealizmu
Dyplom dla Jana Dziewulskiego z okazji 25-lecia pracy w Fabryce Kabli. 1 maja 1956 roku. Przykład grafiki z okresu socrealizmu.

Jan Dziewulski według zachowanej Książeczki Ubezpieczeniowej rozpoczął pracę 6.12.1930 r. Ostatni wpis pochodzi z 8 .05. 1957 r. Jan Dziewulski oprócz pracy na etacie w straży przemysłowej podejmował prace zlecone. Jedną z nich było czyszczenie komina w Kablu. Piec po wygaszeniu nie został dokładnie przewietrzony. Dziewulski zatruł się tlenkiem węgla. Ledwie go odratowano w szpitalu. Potem przeszedł na rentę chorobową.  Uczestniczył w różnych uroczystościach na terenie fabryki, również w spotkaniach emerytów.

33-17-spotkanie-emerytów-Kabla-11.03.1967-r
Spotkanie emerytów Kabla 11 marca 1967 roku. Od prawej Jan Dziewulski, Janina Kral, pani Grzeszkowska.
34-17-Helena-i-Jan-Dziewulscy
Helena i Jan Dziewulscy

Rodzina nadal była związana z Kablem. Zatrudnieni w niej byli Jan, Halina i Tadeusz. Pracowali w niej również inni krewni rodziny, jak Maria Pniewska, siostra Heleny, Wacław Brudko, któremu Jan ułatwił naukę, pracę i hotel robotniczy. W Ożarowie zamieszkał i pracował w Kablu brat Heleny Stanisław Małetko z rodziną, po wojnie wyjechali do Tawęcina koło Lęborka i tam objęli gospodarstwo rolne, ale kiedy wieś została zmuszona do założenia Spółdzielni Produkcyjnej przenieśli się do Szczecina. Stanisław zmarł w 1967 r. Ożeniony był z Weroniką Marczak (znów Weronika Marczak!). Do Ożarowa przeniosła się po wojnie siostra Jana -Anna, która wyszła za mąż za Szczepana Kaszyńskiego i mieszkała długie lata w Ołtarzewie. Przy Floriana mieszkała również w czasie pobierania nauki, aż do zamążpójścia Zofia Kotyńska (fotografik, PAP), zmarła w 2019 r. w Sadownem, gdzie wróciła na ojcowiznę po przejściu na emeryturę. Wspomaganie krewnych to nic dziwnego, to nasza tradycja narodowa i to pomaga nam być silnym w trudnych momentach życia.

Zdjęcia z wycieczek organizowanych przez Fabrykę Kabli dla pracowników i ich rodzin

34a-Wycieczki-organizowane-przez-Kabel-1
Wycieczka do Zakopanego. Na pierwszym planie Jan Dziewulski
34b-Wycieczka-do-Wilanowa-zony-pracownikow-Kabla-Weronika-Marczak-helena-Dziewulska
Wycieczka kolejką do Wilanowa. Żony pracowników Fabryki Kabli. Na zdjęciu oznaczona xx Helena Dziewulska i Weronika Małetko, jej bratowa oznaczona x.
34c-Wycieczki-organizowane-przez-Kabel-Zakopane-2
Wycieczka pracowników Kabla do Zakopanego
34d-Wycieczki-organizowane-przez-Kabel-Zakopane-3
Wycieczka do Zakopanego. Przed pomnikiem Tytusa Chałubińskiego i Jana Krzeptowskiego-Sabały, wykonanym wg projektu Stanisława Witkiewicza.
1_34e-Wycieczki-organizowane-przez-Kabel-Zakopane-4
Wycieczka do Zakopanego. Widok na Tatry.

Różne zdjęcia rodziny Dziewulskich

1_34f-Marian-Dziewulski-z-żoną-Bartkiem-w-wózku-Kasią-i-Grześkiem-w-1974
Marian Dziewulski z żoną Grażyną z d. Pajewską i  synkiem Bartkiem w wózeczku oraz dzieci Tadeusza Dziewulskiego Kasia i Grzegorz.
Alicja z domu Chmielewska z Tadeuszem Dziewulscy z małą Kasią. Rok 1969.

 

34g-Wczasy-w-Zakopanem-1976-r
Tadeusz Dziewulski na wczasach w Zakopanem w 1976 roku

 

Biogramy członków rodziny Dziewulskich

35-Halina-Dziewulska-2017 Halina Dziewulska po kilku latach pracy w Kablu (ukończyła Technikum Ekonomiczne) pracowała później w kilku różnych miejscach, najdłużej w Caritasie przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. W ramach obowiązków służbowych kontrolowała placówki opiekuńcze prowadzone przez tę instytucję. W latach 70-tych zatrudniła się w SGGW na stanowisku Kierownika Działu Inwentaryzacji, gdzie pracowała do emerytury. Jest już starszą, nieco schorowaną panią i nadal mieszka w Ożarowie Mazowieckim.

Halina Dziewulska zmarła 16 marca 2021 roku i została pożegnana przez rodzinę, przyjaciół i znajomych we wtorek 23 marca 2021 roku. Jej chrześniak, Grzegorz Dziewulski pożegnał Halinę śpiewając a cappella starą pieśń pasyjną „Pamiętaj człowiecze na Jezusa”.

1_35a-Marian-Dziewulski Marian Dziewulski ukończył Technikum Mechaniczne, pracował w Polskich Zakładach Optycznych, a następnie w Centralnym Biurze Konstrukcji Obrabiarek jako projektant. Zamieszkał w Ołtarzewie w domu wybudowanym przez rodziców za pieniądze uzyskane ze sprzedaży domu w Zieleńcu. Ożenił się w 1973 r. z Grażyną Pajewską. Z tego związku jest syn Bartek, który z zawodu jest archiwistą. Ma nastoletnią córkę, licealistkę. Marian zmarł nagle w czerwcu 1983 r.

35b-Tadek-do-legitymacji-5 Tadeusz Dziewulski, dziecko urodzone w czasie wojny, imię swoje otrzymał na cześć Tadeusza Wójcika, syna gospodarzy od których rodzina Dziewulskich odnajmowała mieszkanie, członka ruchu oporu, rozstrzelanego przez Niemców w publicznej egzekucji. Po skończeniu Zasadniczej Szkoły Metalowej im. Stefana Starzyńskiego w Warszawie zatrudnił się również w Kablu. Ukończył przyzakładowe 3-letnie Technikum Mechaniczno-Elektryczne dla pracujących. Był mistrzem zmianowym w dziale produkującym kable dalekosiężne. Latem 1972 r. w Kablu wybuchł strajk. W jego wyniku Tadeusza, dyrekcję  i służbę techniczną wyrzucono z pracy. Jak powiedziano: jakiś winny musi się znaleźć. Robotnikom przez to nie poprawiło się. Potem trudno było mu znaleźć pracę, mimo tego, że były to lata prosperity po wzięciu przez Gierka pożyczek. Był mechanikiem, a mechaników wówczas potrzebowano. W firmach gdzie składał dokumenty z prośbą o przyjęcie do pracy po kilku dniach dowiadywał się, że przyjęć nie ma. Nachodzili go panowie ze służb specjalnych i proponowali, że za odpowiednie usługi może wybierać firmę, w której zechce pracować. W końcu udało mu się znaleźć pracę w MEPROZECIE w Płochocinie, malutkim, nic nieznaczącym zakładzie produkującym urządzenia dla rolnictwa, na stanowisku majstra. Za marną pensję, ale bez wiadomych zobowiązań. W 1987 r. przeniósł się do Żelbetu w Warszawie, gdzie był zaopatrzeniowcem. Firma ta oprócz lepszej pensji wabiła pracowników możliwością wyjazdu na kontrakty zagraniczne. Niestety, w 1992 r. nagle zmarł w pracy na zawał serca. Praca w MEPROZECIE dała rodzinie pewną korzyść, a mianowicie dorobienie się własnego mieszkania. Pracownicy w czasie, gdy hasłem było „małe jest piękne” skrzyknęli się, założyli spółdzielnię mieszkaniową, wzięli pożyczkę i zbudowali 2 niewielkie bloki mieszkalne 36-DSC03052-Alicjakoło kościoła w Płochocinie. Zdobycie mieszkania w tym czasie w Ożarowie graniczyło z cudem, ponieważ bloki budowane przez miejscową spółdzielnię zasiedlane były przez pracowników Kabla lub mieszkańców wsi z terenu Puszczy Kampinoskiej. Do nowego mieszkania przeprowadził się w 1986 r. Tadeusz z żoną Alicją i dwojgiem dorastających dzieci: Katarzyną i Grzegorzem. Tadeusz ożenił się z Alicją Chmielewską. Jego żona jest inżynierem geodetą i całe zawodowe życie przepracowała w Polskim Przedsiębiorstwie Geodezyjno-Kartograficznym w Warszawie przy produkcji map na potrzeby wojska i służb cywilnych. Obecnie na emeryturze. W 2002 r. wyszła ponownie za mąż za Wojciecha Musiała.

36a-Kasia-Stachlewska

 

Córka Alicji i Tadeusza Dziewulskich, Katarzyna ukończyła Technikum Ogrodnicze w Warszawie. Prowadzi z mężem własną firmę. Wychowali dwoje dzieci.

 

 

37-Grzegorz-Dziewulski Syn Alicji i Tadeusza Dziewulskich, Grzegorz  ukończył prawo na UW, zaocznie Szkołę Wyższą Psychologii Społecznej. W 2005 r. wyjechał do Anglii jak wielu młodych za chlebem. Osiedlił się w Leeds. Za zarobione pieniądze kontynuował naukę, ukończył 5 letnią Szkołę Psychoterapii Intra w Warszawie, przylatując na zajęcia z Anglii. Jest polskim certyfikowanym psychoterapeutą. W Leeds osiedlili się żołnierze gen. Maczka. Zakupili plac, wybudowali kościół i dom, w którym się spotykali. Grzegorz został przez nich życzliwie przyjęty, włączył się w życie miejscowej Polonii. Jego pasją jest od dzieciństwa muzyka. GrSAMSUNG DIGITAL CAMERAa na wielu instrumentach, m.in. gitarze, skrzypcach, organach, śpiewa. Organizuje oprawę muzyczną dla uświetnienia uroczystości kościelnych i państwowych. Współpracuje z proboszczem w czasie pandemii w odprawieniu mszy, którą wierni oglądają w internecie na żywo, a w odpowiednich momentach włączają się telefonicznie z modlitwami.

Gra w zespołach muzycznych. Jest organizatorem Festiwalu Muzikantes w Leeds. Występuje jako muzyk w zespole From East To East, który koncertuje nawet poza granicami Anglii, np. w Brukseli, Warszawie. Grzegorz jest twórcą folkrockowego zespołu UZYKI. Jego ulubioną jest muzyka ludowa (zwłaszcza mazurki), którą propaguje wśród mieszkańców, również Anglików.

1_37a-Bartlomiej-Dziewulski-wpis SAMSUNG DIGITAL CAMERA
Bartłomiej Dziewulski Grzegorz Dziewulski

Grzegorz i Bartłomiej są ostatnimi mężczyznami z tej rodziny, noszącymi nazwisko Dziewulski.

Helena ur. 25.07.1904 r. w Sadownem, zm. 1.01.1974 r. w Ożarowie

Jan ur. 14.03 1899  w Zieleńcu, zm. 9.05 1973 w Pruszkowie

Teresa ur. 16.07.1928 r. w Zieleńcu,  zm. 13.02.1933 r. w Warszawie

Halina urodzona w 1930 roku w Zieleńcu, zm. 16.03.2021 r. w Pruszkowie

Marian 23.12.1932 w Ożarowie, zm. 06 1983 r. w Ołtarzewie

Tadeusz ur. 4.11.1943 r. w Ożarowie zm. 09.07.1992 r. w Warszawie

Groby rodzinne znajdują się na cmentarzu Bródnowskim.

W opracowaniu wpisu wzięli udział Alicja Dziewulska-Musiał, Halina Dziewulska, Grażyna Lipska-Zaremba i Michał Kochanek. 

Ten post ma 2 komentarzy

  1. Agnieszka

    Świetne opracowanie. Gratuluję

  2. Radoslaw Wasilewski

    Sorry – my Polish is rusty. I’ve got the Dziewulski family tree back to 1776, with a lot of missing pieces. My grandmother, Jadwiga nee. Dziewulska is still alive. Who could I possibly contact to match and fill in the pieces?

Dodaj komentarz