Wspomnienia mieszkańców Ożarowa

Według map inwentaryzacyjnych wykonanych w czasie okupacji niemieckiej w 1943 roku ulica Kolejowa biegła od ulicy Konotopskiej, gdzie istniał przejazd kolejowy, do ulicy Mickiewicza również z przejazdem kolejowym a widokowo, patrząc w kierunku zachodnim zamykała ulicę Kolejową kamienica pana Sobola odrestaurowana i stojąca do dzisiaj. W odległości około 150 metrów w kierunku na wschód od istniejącego jeszcze komina Huty Szkła założonej w 1906 roku przez Kazimierza Romualda Ansgarego Kamińskiego istniał kolejny, trzeci na ulicy Kolejowej przejazd przez tory kolejowe i do tego miejsca ulica była brukowana tak zwanymi ,,kocimi łbami’’ czyli otoczakami, kamieniami polnymi. Od tego przejazdu do ulicy Konotopskiej  istniała polna droga nieutwardzona. Za przejazdem po południowej stronie torów zaczynała się zgodnie z mapą brukowana droga do Duchnic i Pruszkowa o obecnej nazwie ulica Zatorze.

00-DSC02478-Kolejowa-ku-Konotopskiej
Dawna część Kolejowej (od 2005 ulica Kazimierza Kamińskiego) od skrzyżowania ze Strażacką w kierunku ulicy Konotopskiej. Widoczny stary komin Huty Szkła.
01-Kolejowa-od-Konotopskiej-do-Strazackiej
Ulica Kolejowa od przejazdu na Konotopskiej do obecnej ulicy Strażackiej
02-Kolejowa-od-Strazackiej-do-Mickiewicza
Ulica Kolejowa od Strażackiej do ulicy Mickiewicza, zamknięta kamienicą Sobola.

Skupy warzyw przy Kolejowej

W tym miejscu kończył się teren, gdzie podstawiane były wagony, na które ładowano płody rolne przywożone przez rolników do punktów skupu o czym wspomina w swoim opowiadaniu pan Jerzy Rożecki, gospodarz na ziemi ożarowskiej w trzecim pokoleniu.

„Ulica Kolejowa biegła wzdłuż torów od kamienicy Sobola na skrzyżowaniu z ulicą Mickiewicza aż do ulicy Konotopskiej przy przejeździe kolejowym. Obecnie (od końca 2005 roku) odcinek od Strażackiej do Konotopskiej nosi nazwę Kazimierza Kamińskiego.

W okolicach skrzyżowania Strażackiej z Kolejową były punkty skupu warzyw.

Tam, gdzie znajduje się targowisko miejskie przy ul Strażackiej był Punkt Skupu Warzyw Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska w Ożarowie. Po prawej stronie od wejścia stał drewniany barak 3×3 m, w którym znajdowało się biuro i jakieś 2000 m2 placu, na którym były składowane opakowania do warzyw. Po deszczu plac pokrywały kałuże do pół metra głębokości, koleiny i pełno końskich odchodów.

Na samym rogu Strażackiej z Kolejową – obecnie są tam garaże i budynek firmy BARG – był Punkt Skupu Warzyw Gminnej Spółdzielni w Babicach. Wejście do niego było od ulicy Kolejowej. Ten punkt skupu dysponował większym barakiem – chyba 5×4 m i dużo większym placem na opakowania.

W latach.60 były jeszcze 3 punkty skupu warzyw, znajdowały się przy ulicy Kolejowej na wysokości komina huty, który stoi do dzisiaj. Były to drewniane budki wielkości dawnego kiosku Ruchu, tam przedstawiciele, nie wiem czy miasta, czy przedsiębiorstwa, czy zjednoczenia miast ze Śląska (chyba Katowice, Chorzów i Będzin) -nie jestem pewien nazw miast-, skupowali i wysyłali na Śląsk warzywa. Po to były przedstawicielstwa, aby ich mieszkańcy mieli dobre zaopatrzenie w warzywa wprost z największego w Polsce zagłębia uprawy warzyw.

Ulica Strażacka i Kolejowa w tym rejonie wyglądały do lat 80. jak drogi syberyjskie po roztopach.

W latach 50. rolnicy przyjeżdżali wozami konnymi z warzywami i ładowali je do wagonów, które były ekspediowane po całym kraju.

W latach 60. warzywa były już coraz częściej ładowane na samochody, bo było ich coraz więcej i towar trafiał bezpośrednio do magazynu kupującego bez pośrednictwa kolei.

03-Stolica-1982-ozarow04
Zdjęcie autorstwa Jacka Sielskiego pochodzi z reportażu zdjęciowego z Ożarowa, który został zamieszczony w tygodniku „Stolica” z 17.10.1982 roku

Za Gierka w latach 70. nastąpił gigantyczny wzrost powierzchni uprawy warzyw ponieważ rynek potrzebował coraz większych dostaw na Śląsk. Były ładowane tak zwane zielone pociągi. Na początku ładowano wagony w piątek a później we wtorek i piątek ze stacji Ożarów odchodziło od 20 do 40 wagonów towarowych 15 lub 30 tonowych z warzywami.

Muszę przypomnieć, że dopiero 25 października 1971 r. zostały zniesione obowiązkowe dostawy zbóż, ziemniaków i zwierząt rzeźnych. Do tego czasu nasi gospodarze musieli dostarczać państwu te towary po zaniżonych cenach dla dobra współobywateli.

Lata 80. to bardzo duży eksport warzyw do CCCP (Związku Radzieckiego), głównie tirami Sovtransavto i Pekaesu, jak również pociągami z Warszawy z ul. Ordona jechały rosyjskie wagony – 80. tonowe chłodnie wyładowane warzywami i owocami.

Dawniej nie było biurokracji: dostawało się od konwojenta zwykłą kartkę z ilością dostarczonych warzyw, w biurze wypisywano kwit dostawy z ilością i ceną, z tym kwitem szło się do Banku Spółdzielczego, który znajdował się w dzisiejszym budynku Gminy i pobierało się gotówkę. Następnym punktem – dla wielu – była wizyta w restauracji „Turystyczna” zwanej popularnie „Cebulanką”.

W porównaniu do dzisiejszych rozliczeń biznesowych to był kosmos.

Tu gdzie dziś jest punkt skupu złomu przy torach był punkt sprzedaży węgla i waga towarowa. Na stację kolejową Ożarów wagonami docierał węgiel, materiały budowlane, nawozy itp. dla GS Ożarów i GS Babice. Tu też swoje miejsce postojowe mieli wozacy, którzy odpłatnie rozwozili towary do gospodarstw mieszkańców. W piątki przyjeżdżali drabiniastymi wozami konnymi rolnicy zza Wisły i przywozili słomę, siano, sieczkę oraz maty słomiane. Kupowali to nasi gospodarze ponieważ na naszym terenie nie uprawiano zbóż bo to się po prostu nie opłacało.

Po drugiej stronie torów gdzie obecnie jest firma HARDI przy ulicy Ożarowskiej, dawna Duchnicka, znajdował się Punkt Skupu Warzyw Błońskiej Spółdzielni Ogrodniczej, oddział Ożarów.

To właśnie w rejonie Gminnej Spółdzielni, Spółdzielni Ogrodniczej i rampy kolejowej było centrum biznesowo- handlowe dla całej okolicy i nie tylko. To tam przepływały miliony złotych, tysiące $ oraz kilogramy złota. W „Turystycznej” od rana do wieczora był tłum gospodarzy, konwojentów, pracowników sezonowych zwanych z lektury Żeromskiego bandosami oraz liczne grono różnego rodzaju indywiduów”.

Tereny handlu artykułami rolniczymi zaczynały się od budynku ekspedycyjnego przy ulicy Kolejowej 1A, który posiadał rampę załadunkową oraz część magazynową i biurową. Obecnie budynek jest ujęty w gminnej ewidencji zabytków jak podaje właściciel PKP S.A. Oddział Gospodarowania Nieruchomościami.

03a-DSC02480-ekspedycja-PKP
Budynek ekspedycji PKP

Ulicę Kolejową z ulicą Poznańską zwaną wcześniej szosą Kaliską łączyły trzy ulice o nawierzchni utwardzonej ,,kocimi łbami’’ pełne dziur i wybojów, były to ulice: Konotopska, ulica bez nazwy na mapie obecnie Strażacka i ulica Mickiewicza oraz dwie ulice: Konopnickiej i Majewskiego, które miały nawierzchnię żużlową latem pełne kurzu a przy deszczu pełne kałuż i czarnego błota ale pobocza ulic obsadzone były drzewami owocowymi.

Przed budynkiem stacji kolejowej istniał plac, obecnie parking, z którego wychodziła brukowana szerokości 6 metrów jezdnia ulicy Kolejowej prosto w kierunku zachodnim i z przesunięciem bliżej torów kolejowych w kierunku wschodnim, co widać na mapach i na zdjęciu z lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku wykonanym przez ożarowskiego fotografa pana Edwarda Pałuchę.

04-zd6
Ulica Kolejowa tuż po wojnie. Po lewej widoczny szczyt budynku dworca, plac przed wejściem na dworzec, Ulicę zamyka kamienica Sobola. Po prawej widać masywną kamienicę Bączkowskich. Tu gdzie obecnie stoi budynek poczty widzimy pole uprawne. Zdjęcie wykonane przez pierwszego ożarowskiego fotografa pana Edwarda Pałuchę, ze zbiorów pani Aliny Ignaszak.

Budynek dworca kolejowego widoczny na zdjęciu jako pierwszy po lewej stronie zamyka plac dworcowy od południa.  Budynek powstał w 1931 roku. Jego historia jest opisana na stronie.

Dworzec PKP

4a-DSC09510-dworzec-PKP
Dworzec PKP i plac przed dworcem z postojem taksówek
4b-DSC02525-dworzec-PKP-parking
Dworzec PKP i plac przed dworcem. Po lewej stronie widoczny (nieco rozbudowany) pawilon kwiaciarni

Na tym placu w latach sześćdziesiątych powstał postój taxi a taksówką Nr. 1 jeździł pan Wiesław Wrześniewski, który wraz z żoną Teresą otworzył istniejącą do dzisiaj pierwszą kwiaciarnię w Ożarowie stojącą na wschodniej pierzei placu.

05-ożarowska-taksowka-przed-UMiG
Ożarowska taksówka nr 10 stojąca przed wejściem do Urzędu Gminy Ożarów. Zdjęcie ze zbiorów Barbary Szmigiel.

Po stronie zachodniej placu przy dworcu stał prowadzony przez panią Marię kiosk z napojami, słodyczami i o ile dobrze pamiętam, z prasą a na pewno z piwem z beczki na gorąco z korzeniami, chętnie odwiedzany przez wracających z punktu skupu warzyw rolników nazywanych wtedy ,,badylarzami’’, czego ilustracją może być zdjęcie zamieszczone w tygodniku ,,Stolica’’, numer 31 z 17 października 1982 roku gdzie widzimy stojącego konia zaprzężonego do ,,platformy” z pustymi skrzynkami, czekającego na swojego pana, który prawdopodobnie konsumuje ciepły złocisty płyn poza kadrem zdjęcia. Klientami kiosku byli też wracający koleją z pracy mieszkańcy Ożarowa i okolic oraz miejscowi smakosze.

06-Stolica-1982-ozarow02
Zdjęcie autorstwa Jacka Sielskiego pochodzi z reportażu zdjęciowego z Ożarowa, który został zamieszczony w tygodniku „Stolica” z 17.10.1982 roku

Od dworca w kierunku zachodnim, co widać na starym zdjęciu z lat pięćdziesiątych istniało jakby to dziś określić centrum handlowe Ożarowa: trzy, a nawet cztery sklepy i poczta, która obecnie ma już trzecią lokalizację ale zawsze na ulicy Kolejowej.

06a-DSC09544-1-Kolejowa-3-sklep-Czarneckiej-i-pozostale-4-domy
Widok południowej strony ulicy Kolejowej, odcinek z kamienicami Kolejowa 3, 5, 7, 9 i zamknięcie od zachodu ulicy Kolejowej kamienicą Sobola. Zdjęcie z 13.10.2019 r.

Kolejowa 3

06b-DSC02516-Kolejowa-3
Kolejowa 3 – zdjęcie współczesne z 05.12.2020 r.
06c-DSC02520-Kolejowa-3
Kolejowa 3 – zdjęcie współczesne z 05.12.2020 r.

W pierwszym budynku po lewej stronie Kolejowa nr.3 (stojącym do dzisiaj), idąc od stacji kolejowej w kierunku zachodnim mieścił się sklep państwa Czarneckich. Był to sklep ogólnospożywczy można w nim było nabyć oranżadę, słodkie bułki, rogale, ciepłe lody (był to wafel od lodów wypełniony słodkim kremem) i przeróżne produkty spożywcze jak na tamte powojenne czasy. W sklepie obok lady lub przy progu witał lub leżał i udawał, że nie widzi klientów duży łaciaty pies. Sklep prowadzony przez państwa Czarneckich istniał do lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, później przeszedł prawdopodobnie pod zarząd Gminnej Spółdzielni. (Jeśli ktoś ma bliższe informacje prosimy o kontakt). Aktualnie znajduje się tam sklep monopolowy i punkt sprzedaży prasy. Parter budynku miał część usługową od ulicy a od podwórka było wejście do części mieszkalnej na parterze, piętrze i poddaszu. W budynku mieszkało kilka rodzin. W latach pięćdziesiątych, sześćdziesiątych a może i później na podwórku tego domu można było zostawić rower przed udaniem się w podróż do pracy koleją. Ktoś z mieszkańców robiąc przysługę mieszkańcom z okolicy kręcił drobny interesik na pilnowaniu rowerów.

Na mapie inwentaryzacyjnej z 1943 roku opisywany budynek nosi nazwę Willa Witonia a działka ma numer ewidencyjny 288. Na terenie działki znajdował się budynek gospodarczy w kształcie litery L usytuowany w południowo wschodniej części.

Pan dr inż. Wiesław Ciurapiński, były mieszkaniec tego budynku tak wspomina te czasy.

„Dom przy ul. Kolejowej 3 to budowla przedwojenna, wykonana w technologii podobnej do budynku Kolejowa 5. Cechą charakterystyczną mieszkań była warstwa trzciny ułożonej między stropem a warstwą tynku na suficie.

Właścicielem była prawdopodobnie osoba o nazwisku Radliński, bądź Redliński. Jest to jednak niepotwierdzone. Nie mam wiadomości o takiej osobie. Jednak po czynsz przychodził mieszkający w Ołtarzewie pan Kędzierski, wypisując nam stosowne kwity. Prawdopodobnie przekazywał pieniądze właścicielowi domu.

W budynku był sklep spożywczy prowadzony przez państwa Czarneckich. Właściciel pan Zygmunt Czarnecki był osobą niezwykle poważną, prawie wcale się nie uśmiechającą. Marsowa mina budziła w dzieciach respekt przed nim. Miał też pewien tik nerwowy polegający na kilkakrotnym otwieraniu i zamykaniu szuflady przy ladzie podczas wydawania reszty.

Respekt budził też owczarek niemiecki o imieniu Bimbas, chociaż był niezwykle łagodny. Nie pamiętam imienia pani Czarneckiej, jak również do kiedy funkcjonował sklep pod jej kierownictwem.

Państwo Czarneccy chyba mieli dorosłego syna, mieszkającego w Warszawie. Czasami przyjeżdżał do ich domu.

W sklepie państwa Czarneckich sprzedawało się podstawowe artykuły spożywcze, oprócz artykułów mięsnych. Pieczywo przywoził furgonem zaprzężonym w konia pan Adaś z piekarni w Ołtarzewie. Był biały ser w tradycyjnej wtedy postaci „łezki”, prywatnego wyrobu i masło w taflach.

Dzieci najbardziej interesowały „ciepłe lody” (w waflowym rożku coś w rodzaju kremu), cukierki krówki firmy L. Pomorski i syn  z Milanówka i ciastka (tortowe, bajaderki itp.) po 2 zł sztuka.

07-Krówki_Milanówek-z-wiki
Krówki z Milanówka firmy „L. Pomorski i Syn”. Zdjęcie z Wikipedii

Z napojów było piwo, woda sodowa w syfonach z ołowiową głowicą i oranżada „Faworytka” od Kołodzińskiego. Oranżady można było napić się na szklanki, płukane w urządzeniu zwanym „pućką”. Był to urządzenie poprzedzające słynne gruźliczanki w saturatorach z wodą sodową.

08-Faworytka-Kolodzinskiego
Etykieta oranżady „Faworytka” z Wytwórni Napojów Gazowanych Adama i Wacława Kołodzińskich przy ulicy Człuchowskiej. Około 1963 rok.. Zdjęcie z Cyfrowego Archiwum Bemowa
09-woda-stolowa-Kolodzinscy
Etykieta wody stołowej z Wytwórni Napojów Gazowanych Adama i Wacława Kołodzińskich przy ulicy Człuchowskiej. Około 1978 rok. Zdjęcie z Cyfrowego Archiwum Bemowa.

W wielkim słoju były kostki „Maggi”, a na półkach przyprawy i zupy proszkowe „Strójwąs”.

(Stanisław Strójwąs  to polski przemysłowiec, wynalazca i konstruktor, przed wojną potentat w zakresie handlu przyprawami i w produkcji koncentratów spożywczych. Jeden z pierwszych producentów kisieli owocowych, galaretek i budyniu w proszku. Oferował też olejki spożywcze, aromaty do ciast i przyprawę na licencji „Maggi”.

W 1910 r. założył w Warszawie przy ulicy Hożej 57 niewielką fabrykę, która rozpoczęła produkcję barszczu w proszku. Wcześniej barszcz sprzedawano tylko w płynie. Mechaniczna metoda suszenia i pakowania sprawiała, że cena ostatecznego produktu była niewiarygodnie niska. Od tego powstało warszawskie powiedzenie „Tanie jak barszcz”).

10-Strrojwas-zupy
Zupy proszkowe firmy Stanisława Strójwąsa. Zdjęcie pochodzi ze strony

Można było też nabyć wiele produktów fabryki Przetworów Chemicznych „Dobrolin” F.A.i G.Pal z warszawskiej Woli (istniała od 1908 do 1948, potem upaństwowiona).

11-Dobrolin-z-Pinterestu-lata-30
Oferta produktów firmy Dobrrolin z lat trzydziestych: pasty do butów, politury do obuwia, proszek „Pumitol” do płóciennego obuwia, wosk szewski, pasty i zaprawy do podłóg, proszek do szorowania drewnianych podłóg „Tempo”, proszek do szorowania „Fors”, płyny do czyszczenia metali, srebra, złota, mosiądzu i miedzi. Zdjęcie pochodzi ze strony

Państwo Czarneccy mieszkali na 1 piętrze. Obok nich pan Feliks Graczyk miał pracownię krawiecką z wszelką gamą usług.

Na parterze mieszkali państwo Wachowie. Pani Wach była dozorczynią, przezywaną przez moich starszych kolegów cieciową. Miała ona dość duży ogródek, w którym na początku 60. lat otworzyła „biznes”. Była to duża szopa, gdzie „parkowały” rowery osób dojeżdżających do stacji w Ożarowie. Interes był świetny bo kasowała od łebka 30 zł/miesiąc, a miała ok. 50 klientów.

Pomiędzy budynkiem Kolejowa 3, a piwnicami należącymi do PKP (górka, z której zjeżdżało się na sankach) był rów porośnięty bzem. W tych krzakach w dniach wypłaty lumpenproletariat ożarowskich fabryk pił wódę z czerwoną kartką. Libacje często kończyły się interwencją milicjantów z pobliskiego komisariatu. Uczestnicy libacji byli doprowadzani na posterunek i przez całą drogę okładani pałami gdzie popadło. Później z komisariatu dochodziły krzyki zatrzymanych. Nie będę podawał nazwisk milicjantów, bo to nie przynosi im zaszczytu.

Kolejowa 5

11a-DSC09549-2-Kolejowa-5
Kolejowa 5. Zdjęcie współczesne 05.12.2020 r.
11b-DSC09560-2-Kolejowa-5-z-boku
Kolejowa 5. Zdjęcie współczesne 05.12.20202 r.

W kolejnym budynku Kolejowa nr.5 (według mapy inwentaryzacyjnej z 1943 roku działka posiadała numer ewidencyjny 287) był sklep państwa Anny i Aleksandra  Kaczanowskich w lewym narożniku budynku patrząc od ulicy. Wchodziło się do niego po schodkach a wewnątrz, o ile dobrze pamiętam, było można kupić kiszoną kapustę z beczki, śledzie, jaja, pieczywo, mąkę na wagę, kasze, marmoladę, warzywa i inne produkty niezbędne do prowadzenia domu.

Według opowiadania obecnego właściciela tej posesji pana Marka Malinowskiego dom wraz z działką należał do jego wujka Wacława Patatyna a budowę domu Wacław Patatyn (zmarły w 1968 roku i pochowany na cmentarzu w Rokitnie) rozpoczął w 1930 roku. Właściciel sprzedał Annie i Aleksandrowi Kaczanowskim jedną czwartą część domu na sklep i mieszkanie. Sklep otwarto tuż po drugiej wojnie światowej i istniał on do śmierci w 1985 roku pana Aleksandra Kaczanowskiego. Po śmierci państwa Kaczanowskich (Aleksander 1985, Anna 1996; pochowani w Żbikowie), pan Marek Malinowski wraz z żoną, spadkobiercy pierwszego właściciela, odkupili tę część domu od dzieci państwa Kaczanowskich (Teresy i Andrzeja). W latach powojennych lokatorami domu byli: Kierownik Szkoły Podstawowej pan K. Słomiński i rodzina Okońskich.

Kolejowa 7

11c-DSC09548-3-i-4-Kolejowa-7
Kolejowa 7. Zdjęcie współczesne z 13.10.2019 r.
11d-DSC02499-Kolejowa-7
Kolejowa 7. Zdjęcie współczesne z 05.12.2020 r.

Kolejny budynek, Kolejowa 7 posiada również bogatą historię. Nie sposób przytoczyć listy właścicieli, lokatorów ale udało się zebrać opowiadania byłych lokatorów, sąsiadów i mieszkańców Ożarowa. Budynek ten, jak i opisane poprzednio budynki, został zbudowany w latach trzydziestych ubiegłego wieku a na mapie inwentaryzacyjnej z 1943 roku nosi nazwę Willa Stasinek i stoi na działce o numerze ewidencyjnym 286. Na tej działce znajdowały się też trzy budynki gospodarcze połączone ze sobą, usytuowane wzdłuż zachodniej granicy działki. Z opowiadanej historii przez panią Bożenę Chaber poznajemy nazwiska kolejnych właścicieli, są to: Stanisława i Jan Belniak, którzy mieli cztery córki, jedną z nich była Zofia, po mężu Rosiak, która zarządzała posesją do śmierci w roku 1979. Od tego czasu zarząd i własność przejęła córka państwa Rosiaków Bożena po mężu Chaber. W roku 2005 sprzedała posesję obecnemu właścicielowi.

Z opowiadań osób wymienionych na wstępie (oraz historii mówionej pana Adama Palimąki) w budynku, w części usługowej mieściły się począwszy od lat pięćdziesiątych: świetlica, kino, sala klubu zapaśników, poczta, restauracja o nazwie Parras (od nazwy miasta w Meksyku a może od hiszpańskiego słowa „parra” oznaczającego winorośl), bar o nazwie Kornel, bilard a obecnie, salon urody Art-View.

Może ktoś z czytelników posiada bliższe informacje a może jakieś ciekawe wspomnienia związane z historią opisywanej ulicy lub poszczególnych budynków.

Janusz Słomiński wspomina:
Jeżeli chodzi o dom przy ul. Kolejowej 7 to była tam kawiarnia ,,Al Capone”. Nie pamiętam dokładnie w jakich latach, ale myślę, że w latach 90-tych – funkcjonowała ze 2 lata na pewno. Był bilard, piwo  nawet był portier – był to lokal trochę podejrzany ze względu na obecność elementu …….. . Pod lokalem często stały drogie samochody i młodzież ze złotymi łańcuchami na szyi. Z racji, że moja matka mieszkała na ul. Kolejowej 5, a ja do matki przyjeżdżałem 2 razy w tygodniu (wtedy u mamy spałem i do pracy jechałem od niej) w tej knajpie bywałem często w godzinach późnowieczornych na piwie.

Opowiem pewną historię, którą zapamiętałem.

Przyszedłem wypić piwo i usiadłem przy stoliku – było to po godzinie 22. Po pewnym okresie przyszło 4 młodszych ode mnie dżentelmenów i zakomunikowało, że chcą usiąść przy tym samym stoliku. Miejsce rzeczywiście było dobre, bo był z niego dobry widok na telewizor. Powiedziałem, że mogą obok mnie usiąść, ale oni zakomunikowali mi, że potrzebują 4 miejsca a wolnych miejsc przy stoliku było tylko 3. Więc szybko doszedłem do wniosku, że przeniosę się w gorsze miejsce – tym bardziej, że zależało mi na wypiciu piwa a nie oglądaniu telewizji. Zabrałem swoje piwo i przeniosłem się do innego stolika. Po 5 minutach kelner przyniósł mi 4 piwa i zakąskę – mówię, że nie zamawiałem, ale kelner mówi, że danie już zapłacone przez Panów i wskazał na kolesiów, którzy mnie wygonili przed chwilą z poprzedniego miejsca. Wymieniliśmy przyjazne gesty – poczułem sympatię. Żeby to skonsumować, co mi zafundowano (nie wypadało inaczej) musiałem w knajpie zostać dłużej, za co Matka mnie opieprzyła bo wróciłem po 24.

Pod tą knajpą było bardzo ciekawie – często dochodziło tak do bójek – szczególnie latem. Myślę, że był to flagowy lokal mafii pruszkowskiej.

Z zapamiętanych osób mieszkających kiedyś w tym budynku byli państwo Natalia i Stanisław Wilczek. Prowadzili sklep. Mieli córkę Jadwigę i dwóch synów: starszego Wiesława i Tadeusza. Pani Natalia dożyła 103 lat. Mieszkańcy zapamiętali ją jako jeden z barwnych kwiatów Ożarowa. Zawsze mocno umalowana, włosy farbowane, paznokcie umalowane, okazałe kolczyki w uszach, wychodząc z domu zawsze nosiła na głowie kapelusz. Dzieci nazywały ją ,,panią babcią’’. W wieku 95.lat przewróciła się przy kościele i uszkodziła staw biodrowy, po operacji w szpitalu i trzymiesięcznej rehabilitacji w sanatorium powróciła do domu ale poruszała się już przy pomocy balkonika. 9 lutego 2007 roku odbyła się uroczystość Jubileuszu 100 lat Pani Natalii Wilczek. Uroczystość opisano i umieszczono okolicznościowe fotografie w Informatorze Ożarowskim.

12-Natalia-Wilczek-100-lat-Informator-2007
Stulecie pani Natalii Wilczek Informator Ożarowski 2 (145), luty 2007 rok

Po uroczystości pani Natalia żyła jeszcze trzy lata świadomie siadając w fotelu wysoko wyścielonym poduszkami, z którego tydzień przed śmiercią spadła. Zmarła w szpitalu w 2010 roku. Wraz z mężem spoczywa na cmentarzu w Ołtarzewie.

Mamy dla Państwa jeszcze jedno zdjęcie ulicy Kolejowej z lat powojennych wykonane przez pierwszego ożarowskiego fotografa Edwarda Pałuchę. Zdjęcie zostało zrobione z tarasu od strony ulicy Majewskiego. Przedstawia dwie kamienice opisane powyżej: Kolejowa 5 i Kolejowa 7.

12a-zd4
Kamienice Kolejowa 5 i Kolejowa 7 na zdjęciu Edwarda Pałuchy. W budynku Kolejowa 5 widać po lewej stronie schodki prowadzące do sklepu państwa Kaczanowskich. Parcela po prawej stronie jest jeszcze niezabudowana. Zdjęcie wykonane przez pierwszego ożarowskiego fotografa pana Edwarda Pałuchę, ze zbiorów pani Aliny Ignaszak.
12b-Kolejowa-5-i-7
Fragment powyższego zdjęcia. Kamienice Kolejowa 5 i 7 w zbliżeniu.

A tak współcześnie wygląda wylot Majewskiego w kierunku Kolejowej i dwie kamienice przy Kolejowej. Dla porównania i zobaczenia zmian.

12c-DSC09675-Kolejowa-5-i-7-wylot-Majewskiego-ku-Kolejowej-mn
Wylot Majewskiego ku Kolejowej. Posesja narożna zabudowana i obsadzona wysokimi tujami.

Kolejowa 9

13-DSC02502-Kolejowa-9
Kolejowa 9. Zdjęcie współczesne z 05.12.2020 r.
13a-DSC02504-Kolejowa-9
Kolejowa 9. Zdjęcie współczesne z 05.12.2020 r.

Ostatnią posesją po lewej stronie ulicy Kolejowej róg Mickiewicza jest działka oznaczona na wspominanej poprzednio mapie z 1943 roku opisana tytułem ,,Osiedle Stasinek’’ z numerem ewidencyjnym 285. Na działce widoczne są dwa niewielkie budynki oznaczone jako gospodarcze:

– pierwszy o wymiarach około 5mx4m w którym po wojnie według wspomnień mieszkańców mieścił się warsztat szewski.

– drugi nieco większy o wymiarach około 6mx4m, w którym w czasie okupacji i po wojnie był sklep pani Haliny Kietzmann opisany na stronie  w tekście ,,Feliks Kietzman- pierwszy organista w Ożarowie Mazowieckim”. Obecnie ta działka podzielona jest na dwie części o numerach 11 i 11a, zabudowana domem mieszkalnym i pawilonem handlowo- usługowym.

Kamienica Sobola

14-DSC09537-kamienica-Sobola
Kamienica Sobola zamyka ulicę Kolejową od strony zachodniej. Zdjęcie współczesne z 13.10.2019 r.
14a-DSC02505-kamienica-Sobola
Kamienica Sobola zamyka ulicę Kolejową od strony zachodniej. Fronton budynku. Zdjęcie współczesne z 05.12.2020 r.

W tym miejscu, zanim przejdziemy na północną stronę ulicy Kolejowej, należy umieścić skromny opis kamienicy popularnie zwanej, Kamienicą Sobola chociaż nikt z udzielających informacji ani autor opisu nie potrafi podać imienia pierwszego właściciela. Kamienica zamykająca zachodnią perspektywę ulicy Kolejowej została prawdopodobnie zbudowana w latach trzydziestych ubiegłego wieku lub wcześniej.

Na mapie z 1943 roku, którą posługuję się przy opisie ulicy Kolejowej na terenie działki oznaczonej numerem ewidencyjnym 280 i opisem Osiedle Franciszkowo znajduje się budynek mieszkalny z tarasem i schodami prowadzącymi do ogrodu od strony południowej oraz dwa budynki oznaczone jako gospodarcze, jeden większy o wymiarach około 6,5mx5m drugi mniejszy o wymiarach około 2mx3m usytuowane przy północnej granicy działki oraz studnia pomiędzy budynkiem mieszkalnym a budynkami gospodarczymi.

14b-DSC02509-Kamienica-Sobola
Kamienica Sobola. Taras i schody do ogrodu od strony południowej i fasada od ulicy Mickiewicza. Zdjęcie współczesne 05.12.2020 r.

W kamienicy Sobola mieszkała na pierwszym pietrze przez pewien czas pani doktor Eugenia Rukoyżo, wieloletnia lekarka Fabryki Kabli, która również przyjmowała pracowników kolei i ich rodziny, (opracowanie o pani doktor, zawsze chętnej do pomocy niebawem przedstawimy) oraz doktor medycyny Antoni Kiakszto. Warto przeczytać ciekawą historię jego życia na stronie Wirtualnego Muzeum.

Obecnie budynek został od zewnątrz starannie wyremontowany z zachowaniem stylu kamienicy z lat międzywojennych, wewnątrz zapewne posiada współczesne wykończenie.

Obszerny wpis o kamienicy rodziny Sobol znajdziesz w Wirtualnym Muzeum tutaj.

Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się  do opisu ulicy Kolejowej. 

Wkrótce zaprosimy Państwa na stronę północną ulicy. Zapraszamy do podzielenia się wspomnieniami.

inż. Paweł Zdanowicz z zespołem

Ten post ma 5 komentarzy

  1. Małgorzata

    Kamienicę przy ul. Mickiewicza 14 wybudował Aleksander Sobol który był jej właścicielem.
    Póżniej kamienicą zarządzał jego syn Józef z żoną Marią .
    Myślę że losy kamienicy będą opisane poprawnie.

  2. Robert

    Wspaniale, że można korzystać z takich publikacji, gratulacje dla autora (ów)

  3. Łukasz Klimkiewicz

    Fantastyczny artykuł! Gratulacje! Kawał dobrej roboty 🙂

    1. G L-Z

      Dziękujemy i zapraszamy do odwiedzin Muzeum

Pozostaw odpowiedź Grzegorz Anuluj pisanie odpowiedzi