W poniedziałek 20 października 2025 roku pożegnaliśmy panią Hanię Orłowską, mieszkankę Ożarowa Mazowieckiego  od 1936 roku. Zmarła 7 października w wieku 95 lat. Była córką malarki Marii Wędrowskiej i zawodowego wojskowego Stefana Orłowskiego. Miała starszą siostrę Krystynę, zmarłą w 2019 roku.

Maria z Wędrowskich Orłowska była w Akademii Sztuk Pieknych w Warszawie w klasie malarza Tadeusza Pruszkowskiego. Miała wystawy swoich prac w Polsce i za granicą. W wielu ozarowskich domach są obrazy jej autorstwa – głównie kwiaty i portrety. Była autorką cyklu portretów rektorów Seminarium Pallotynów w Ołtarzewie. Projektowała witraże , pisała wiersze, kochała psy i kwiaty.

Wyszła za mąż w 1925 roku za Stefana Orłowskiego. rotmistrza 1. Pułku Ułanów Legionów Polskich urodzonego w Sulbinach Górnych koło Garwolina. Przeszedł w stan spoczynku jako podpułkownik WP. Podczas okupacji czynny w konspiracji NSZ. Zmarł w 1969 roku i został pochowany na cmentarzu w Ołtarzewie.

Anna Teresa Orłowska, urodzona w 1930 roku miała trudne życie. W maturalnej klasie liceum J. Słowackiego, mając 19 lat wraz z 5.kolegami ze szkoły została zaprzysiężona w konspiracyjnej organizacji  „Wolność i Niezawisłość”. Wszyscy zostali aresztowani 19 października 1949 roku z zarzutem działania na szkodę państwa przez przecięcie linii telegraficznej Moskwa –Berlin (na wysokości miejskiej pływalni w Ożarowie).

W ciężkim, politycznym więzieniu dla kobiet w Fordonie koło Bydgoszczy spędziła 4 lata, do końca 1953 roku. Po wyjściu na wolność, uzupełniła maturę ale studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego przerwała na trzecim roku aby opiekować się chorym ojcem. Pracowała w różnych instytucjach. Przeszła na emeryturę w 1990 roku  Była zarejestrowana w Urzędzie do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z numerem legitymacji 6994/2 wydanej 20 maja 1992 roku i zaświadczeniem nr 061607/66803 wydanym 30 czerwca 1992 roku i korzystała z uprawnień kombatanckich nadanych przez ten Urząd. W 2016 roku została odznaczona Krzyżem WiN – Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”.

W 1993 roku wyszła za mąż za Włodzimierza Rubacha, narzeczonego, kolegę ze szkoły, współoskarżonego. Dwa dni po ślubie mąż zginął w wypadku samochodowym w Ożarowie.

Mimo przeżyć, zachowała pogodę ducha, uśmiech i życzliwość, ciekawość świata. Gdy zawodzili ludzie, swoja miłość kierowała ku zwierzętom – opiekowała się psami, kotami, hodowała kilka gatunków bażantów, kurki jedwabiste rasy silka, króliki. Ogromny ogród był jej radością, którą dzieliła się z zaprzyjaźnionymi osobami. Tulipany, potem irysy, piwonie, róże i pachnące lilie azjatyckie radowały oczy w kolejnych miesiącach od wiosny do jesieni.

Miała kilka cennych dla niej pamiątek:

Po dziadkach Wędrowskich ze strony mamy polichromowaną figurkę Matki Bożej Królowej Nieba i Ziemi.To jedyna rzecz, która, mocno zniszczona, ocalała z domu Wacława i Marii Wędrowskich w Płudach po ostrzale w 1944 roku. Figura jest dziełem artysty rzeźbiarza Wincentego Bogaczyka (1861–1933) z Warszawy. Jest datowana na 1914 rok.

Po ojcu pozostało świetnie zachowane czako ułańskie.

 A po mamie liczne malowane przez nią obrazy, jak ten przedstawiający piwonie  – ukochane kwiaty mamy.

Wśród obrazów namalowanych przez mamę, jeden był pani Hani szczególnie bliski. Maria Wędrowska-Orłowska namalowała w 1954 roku po powrocie córki z więzienia w Fordonie kopię twarzy św. Anny z obrazu Święta Anna Samotrzeć Leonarda da Vinci.

Pani Hania Orłowska ma swój wkład w prace i publikacje Wirtualnego Muzeum OM. Udostepniła dokumenty i zdjęcia dotyczące swojej rodziny: Orłowskich w Ożarowie, ale też Nowakowskich, Wędrowskich, Przedpełskich, Trzeciakowskich.

W czasie wielokrotnych spotkań opowiadała historię swojej rodziny, historię ulicy i osiedla, gdzie mieszkała. Konsultowaliśmy z panią Hanią informacje o mieszkańcach Franciszkowa. Zawsze przepytywała nas z aktualnych prac w Wirtualnym Muzeum. Ona wskazała nam Irenę Zarzycką, z którą przyjaźniła się matka a która z naszej rekomendacji została patronką Biblioteki Publicznej w Ożarowie. Cieszyła się z odkryć dotyczących swojej rodziny, jak dokument z podpisem dziadka Wacława Wędrowskiego, który był budowniczym kościołów i współpracował z wybitnymi architektami swoich czasów. Dokument odnalazł się w kapsule czasu umieszczonej w kuli sygnaturki katedry w Białymstoku, gdy burza złamała szczyt sygnaturki.

Poznaliśmy panią Hanię Orłowską w 2015 roku, 10 lat temu i przez pierwszych 8 lat odwiedzaliśmy ją praktycznie co tydzień, wspierając w codzienności, pisaliśmy prośby do Urzędu ds. Kombatantów o zapomogi na węgiel, którym ogrzewała pokój i kuchnię, podziwialiśmy Sebastiana, który od 12.letniego chłopca był przy niej i którego traktowała jako swojego wychowanka. Widzieliśmy wiele osób, które z sympatii dzieliły się jedzeniem, wypiekami z panią Hanią. Spędzała z nami Wigilie. Zabrała nas na sentymentalną wyprawę do Płud, gdzie dziadkowie Wędrowscy pobudowali przy wsparciu mieszkańców kościół. Z dumą pokazała tablicę pamiątkową na ścianie kościoła z sentencją „Kochali Boga, Ojczyznę i Ludzi”. To ważkie słowa. Wacław i Maria Wędrowscy pokazali swoim życiem, że w pełni zasłużyli na takie uhonorowanie.

Możecie przeczytać o Annie Teresie Orłowskiej-Rubach na stronie salontradycjipolskiej.pl wpisAnna Teresa Orłowska-Rubach – żołnierz niezłomny”.

A o rodzinie Orłowskich na stronie Wirtualnego Muzeum OM we wpisie Rodzina Orłowskich”.

Zmarła 7 października 2025 roku i została pochowana razem z matką, siostrą, dziadkami i pradziadkami na Starych Powązkach w kwaterze 267, rząd 5, miejsce 29,30.

Pożegnamy Annę Orłowską-Rubach wierszem, który dla niej napisała mama Maria z Wędrowskich.

Hanusi…

Na głowie trochę złotego
pyłu
A w oczach uśmiech
i niebo bez końca
To Anna – Marzejka
Mała córeńka
uosobienie słońca.

 

 

 

 

 

Powiązane zdjęcia:

Dodaj komentarz