Krzyż przydrożny w Umiastowie jest usytuowany przed rozwidleniem dróg prowadzących do Pogroszewa i do Borzęcina, naprzeciw Publicznej Szkoły Podstawowej im. Adama Mickiewicza w Umiastowie na terenie wydzielonym z majątku Umiastów. Obszar ten ogrodzony jest z 3. stron siatką na słupkach stalowych zatopionych w betonowym cokole. Miejsce, na którym stoi krzyż jest punktem na granicy parafii Najświętszej Marii Panny Królowej Apostołów w Ołtarzewie i parafii Świętego Wincentego  Ferreriusza w Borzęcinie Dużym.

Krzyż w Umiastowie. Stan 16 grudnia 2019 roku. Fot. Paweł Zdanowicz

 

Krzyż, według rodzinnych opowieści pani Barbary Boguckiej, postawił w latach międzywojennych jej dziadek Władysław Piotrowski. Krzyż prawdopodobnie został wykonany ze stali na zlecenie ówczesnego właściciela majątku w Umiastowie-Juliana Pawłowskiego. Pierwotnego wyglądu krzyża nikt ze współcześnie żyjących nie pamięta. Obecnie to krzyż z rur stalowych osadzony w betonowym cokole. Taki właśnie wygląd krzyża pamięta pani Barbara Bogucka, która wraz z rodzicami jako jedenastoletnie dziecko w 1946 roku powróciła z zesłania na Sybir (z miejscowości w obwodzie archangielskim). Dzięki wierze, opiece Bożej, miłości i sile swoich rodziców przeżyła cudem swoje dziecięce lata w okrutnych warunkach. Powrót do dziadków w Umiastowie był jedynym wyjściem, ponieważ gospodarstwo ojca pani Barbary na Polesiu nie leżało już w granicach Polski. Przed wejściem do dziadków zobaczyła krzyż w formie istniejącej do dzisiaj. Dziadek pani Barbary pan Władysław Piotrowski był kowalem i właścicielem kuźni, która znajdowała się w rozwidleniu dróg do Pogroszewa i Borzęcina. Obecnie stoi tam dom pani Barbary Boguckiej. Kuźnia spłonęła we wrześniu 1939 r. podczas Bitwy Ołtarzewskiej i nie została już odbudowana. Pan Władysław Piotrowski nie miał już sił. Zmarł 5 grudnia w 1956 r. w wieku 80 lat.

 Wszystkie kapliczki, krzyże przydrożne i figurki budowane były zawsze wznoszone z poruszenia serca, z wdzięczności Bogu za ocalenie, jako podziękowanie za odpuszczenie grzechów. Były też stawiane jako krzyże lub kamienie pokutne. Opisywany dzisiaj krzyż postawiony w okresie międzywojennym, choć nie ma tabliczki ani nawet ustnego przekazu, może być krzyżem dziękczynnym za odzyskaną wolność narodu. Możliwa jest również inna intencja ustawienia krzyża, której obecnie  nie znamy.

Krzyż towarzyszy życiu każdego człowieka a ten stojący w Umiastowie wiąże się z życiem i szczególnym cierpieniem rodziny z nim  związanej, prowadzi jednak do wolności i świadczy o zachowaniu wiary w rodzinie.

Teraz kiedy możemy cieszyć się  z wolności mamy obowiązek zadbać o pamiątki zostawione przez ludzi żyjących kiedyś na tych terenach.

Chciałbym tym opisem i krótką informacją o skromnym krzyżu zainteresować przechodzących, a może częściej przejeżdżających obok krzyża, pobudzić do refleksji na temat życia i wiary naszej i naszych przodków.

Obecny stan techniczny i estetyczny wymaga pilnego przeprowadzenia renowacji i uporządkowania terenu wokół krzyża. Krzyż z rur stalowych o średnicy 36 mm i wysokości łącznie z cokołem betonowym 275 cm  jest przerdzewiały, pasyjka-figura Jezusa ukrzyżowanego przywiązana jest do ramion krzyża drutem, a tabliczka „TITULUS CRUCIS” z napisem JNRJ odpadła z krzyża i jest zatknięta za głową figurki Jezusa. Krzyż, który ma już zapewne ponad 70 a może i 100 lat z uwagi na głęboką korozję wymaga wymiany. Figurka Pana Jezusa i tabliczka JNRJ wydają się być w dobrym stanie i należałoby po konserwacji powtórnie je zamontować. Cokół betonowy w kształcie ostrosłupa ściętego wysokości 140 cm wymaga oczyszczenia i przetarcia tynku oraz pomalowania. Można by też zastanowić się nad zamontowaniem tablicy pamiątkowej z przypuszczalną datą budowy i datą przeprowadzenia remontu. Przychodzą mi na myśl słowa intencji, którą można by umieścić na tablicy „PANIE ZACHOWAJ W NAS WIARĘ”.

inż. Paweł Zdanowicz

Dodaj komentarz