Ostatni właściciele majątku Zielonki
Antoni Basiński urodził się 28 maja 1874 r. w folwarku Łasieczniki w parafii Nieborów, jako syn Piotra Basińskiego, służącego w ww. folwarku, matką Antoniego była Anna z Suskich. Wg. aktu chrztu nr 41/1874 z parafii Nieborów, bohater nasz otrzymał imię po swoim ojcu chrzestnym Antonim Krupińskim. Jego ojciec Piotr oraz chrzestni i świadkowie – włościanie, byli niepiśmienni.
Rodzice Antoniego zawarli religijne małżeństwo w kościele w Nieborowie 13 listopada 1859 r. Z tego związku urodziło się 9 dzieci: Jan w 1861 r., Marianna w 1863 r., Anna w 1865 r., Zofia w 1867 r., Julianna w 1870 r., Piotr w 1870 r., Małgorzata w 1872 r., Antoni w 1874 r. i Rozalia w 1880 r.
Prawdopodobnie rodzina w okolicach Nieborowa była osiadła od pokoleń, dziadkowie Antoniego od strony ojca: Franciszek (owczarz) i Julianna ze Stępniewskich mieszkali we wsi Bełchów, tam też brali ślub w 1822 r. Wieś Bełchów jest odległa o ok. 12 km od Łasiecznik. Natomiast matka Antoniego Anna urodzona była w Nieborowie i tam z rodzicami swoimi mieszkała przed ślubem. Dziadkowie Antoniego ze strony matki to: Jan i Katarzyna z Zagajewskich Suscy „ …w Nieborowie, w służbie zostających..”.
W tamtych czasach Nieborów oraz okoliczne folwarki, m.in. folwark Łasieczniki należały do książąt Radziwiłłów.
O dzieciństwie Antka nic nie wiemy, ale prawdopodobnie spędził je w Łasiecznikach ze swoim licznym rodzeństwem. Jak większość wiejskich dzieci, w tamtych czasach i w późniejszych, musiał na pewno pomagać rodzicom.
Rodzina książąt Radziwiłłów dbała o oświatę wśród mieszkańców swoich dóbr, dzieci uczyły się najpierw po domach, a następnie powstały szkoły i w Nieborowie i w pobliskim Bolimowie. Antoni na pewno umiał czytać i pisać.
W nasze strony prawdopodobnie dotarł jako dorosły człowiek w związku ze znalezieniem pracy. Awansował w hierarchii społecznej ponieważ zatrudnił się jako zarządca majątku w Borzęcinie, który to majątek należał od 1876 r. do małżonków Józefa i Konstancji z Nowickich Szmydt.
Został zarządcą ale również i zięciem Państwa Szmydt.
![]() |
![]() |
Epitafia Józefa Szmydta i jego żony Konstancji z Nowickich w kościele św. Wincentego Ferreriusza w Borzęcinie Dużym. Zdjęcia Ewa Marczyńska.
25 lutego 1911 r. w kościele w Borzęcinie Dużym zawarty został związek małżeński między Antonim Basińskim, kawalerem lat 37, zamieszkałym w Borzęcinie a panną Józefą Konstancją Szmydt lat 44, urodzoną w Opypach w 1867 r., parafia Brwinów, zamieszkałą w Borzęcinie przy matce dziedziczce – Konstancji Szmydt, ojciec jej Józef już nie żył. Świadkami zawarcia tego małżeństwa byli: brat panny młodej Konstanty Szmydt – dziedzic Borzęcina i Józef Gliszczyński – dziedzic Zielonek. Akt nr 9/1911 w parafii Borzęcin został spisany po rosyjsku ale zarówno para młoda jak i świadkowie ten akt podpisali własnoręcznie.
Akt małżeństwa Antoniego Basińskiego i Józefy Konstancji Szmydt zawarty 15 lutego 1911 roku
Dlaczego po rosyjsku spisywano metryki? Ponieważ Borzęcin i okolice były wówczas (jak i pozostałe polskie ziemie) pod zaborami, a nasze okolice były pod zaborem rosyjskim. Na terenach zaboru rosyjskiego, w konsekwencji represji wobec Polaków, po Powstaniu Styczniowym 1863 r., akty chrztów/urodzenia, małżeństwa i zgonu pisane były przede wszystkim po rosyjsku – cyrylicą.
Ciekawymi postaciami byli rodzice Józefy Konstancji Basińskiej z domu Szmydt. Ich pięknie zachowane epitafia znajdują się po prawej stronie w kościele w Borzęcinie Dużym.
Józef Piotr Szmydt urodził się w 1825 r. we wsi Nicka w Płockiej Guberni, w parafii Dłutowo. Jego rodzicami byli Jan i Rozalia z Boruszkowskich.
W 1856 r. zawarł małżeństwo z Konstancją Nowicką, w Warszawie, w parafii Św. Krzyża. Jednym ze świadków był Stanisław Deskur, dziedzic dóbr Ożarowa, a pan młody był w tym czasie rządcą tych dóbr. Zarówno para młoda jak i świadkowie podpisali akt ślubu osobiście.
Z małżeństwa tego urodziło się 7 – ro dzieci: Józefa Tekla w 1856 r., Konstanty w 1857 r., Franciszka w 1862 r., Apolonia Agata w 1865 r., Józefa Konstancja ur. 08.02.1867 r., Zofia w 1869 r. i Antonina w 1871 r.
Józef Szmydt pracował jako zarządca w wielu majątkach, możemy jego aktywność zawodową prześledzić w metrykach urodzenia jego dzieci. Dwoje najstarszych urodziło się gdy był nadal rządcą dóbr Ożarów w parafii Żbików, ale już Franciszka i Apolonia urodziły się w Radzikowie, w parafii Rokitno, a ich ojciec był wówczas zarządcą dóbr Radzików. Natomiast jak się urodziła Józefa Konstancja (przyszła żona A. Basińskiego) oraz Zofia i Antonina – ich ojciec już był dzierżawcą dóbr Opypy w parafii Brwinów. W tym czasie majątek Opypy należał do Zofii Janczewskiej.
Józef Szmydt i jego rodzina była na pewno poważana w ówczesnych towarzystwach ludzi znanych i majętnych. I tak np. najstarszą córkę Państwa Szmydt Józefę Teklę podawali do chrztu Stanisław Deskur i Tekla Rapacka, a asystowali Konstancja z Rapackich Deskur i Andrzej Kossecki – obywatel ziemski, filantrop.
Tu warto wspomnieć o nietuzinkowej postaci jaką była Tekla Rapacka, która była jedną z najbogatszych kobiet Warszawy drugiej połowy XIX w. Dzięki wytrwałej pracy swojej i męża Wincentego, rodzinnym koligacjom (jedyna córka Konstancja poślubiła zamożnego ziemianina Stanisława Deskur) i nieszczęśliwym wydarzeniom życiowym (śmierć męża, córki i zięcia), w wyniku których stała się posiadaczką olbrzymiego majątku, który poświęciła na pomoc potrzebującym tworząc pierwsze w Polsce fundusze wieczyste. Utworzyła sześć funduszy wieczystych dysponujących majątkiem pozwalającym na wieloletnie zaspokojenie potrzeb. W ten sposób wsparła Instytut Głuchoniemych, stworzyła bursy dla nauczycielek i szwaczek oraz fundusz jałmużniczy. Ufundowała budowę kościoła św. Barbary w Warszawie, ale również przytułki dla niedołężnych staruszków Żydów i ewangelików. Zapewniła finansowanie dwóm szpitalom, jadłodajni i Muzeum Przemysłowemu. Przeznaczyła fundusze najpierw na budowę kościoła w Brańszczyku (folwark ten był własnością Rapackich), a kiedy w 1852 r. w parafii Borzęcin spaliła się świątynia, Tekla Rapacka namówiła męża, by sfinansować budowę nowego kościoła. Fundusze na budowę przekazała też jej córka. Wyposażenie ufundowały obie Panie. Tu złożono sprowadzone z Powązek zwłoki męża Tekli Rapackiej, który zmarł w 1853. Wówczas folwark Borzęcin należał do jej zięcia Stanisława Deskur.
Po bezpotomnej śmierci córki i zięcia, Tekla Rapacka dzieliła się pieniędzmi z osobami z dalszej rodziny. Resztę majątku przeznaczyła na cele publiczne. Sprzedała dwa swoje domy w Warszawie. W testamencie podzieliła majątek między rodzinę a większość zapisała na społeczne cele.
Za życia rozdała powozy, konie i inne dobra. Ufundowała publiczną kuchnię oraz osadę rolniczo-rzemieślniczą dla małoletnich przestępców w Studzieńcu, przekazała dzieła sztuki, z których dochód zasilił budowę Zachęty (Narodowa Galeria Sztuki w Warszawie).
Pisano o T. Rapackiej: „Spełniała cnotę dla cnoty samej, dla rozkoszy moralnej, jakiej ona jest źródłem, nie zaś dla rozgłosu i zadowolenia miłości własnej.(…). Działalność jej była szczera, naturalna, daleka od fałszywej skromności, zarówno jak od pragnienia rozgłosu.”
Opis jej działań i pośmiertne wspomnienia ukazały się we wszystkich gazetach i czasopismach warszawskich.
Tekla Rapacka zmarła w 1883 r. i spoczęła w Borzęcinie, w podziemiach kościoła.
kościół św. Wincentego Ferreriusza w Borzęcinie Dużym. Zdjęcie Ewa Marczyńska
W kościele tym do dziś znajdują się pięknie zachowane epitafia rodziny Rapackich oraz jest ulica w Borzęcinie Dużym im. Tekli Rapackiej.
![]() |
![]() |
W kościele z 1854 r w Borzęcinie Dużym znajduje się krypta Rodziny Rapackich, właścicieli Borzęcina i Ożarowa, przeniesiona została spod prezbiterium na tyły kościoła, zamurowana.
Epitafia Tekli, jej męża Wincentego Rapackich i córki Konstancji Deskur, żony Stanisława Deskur. Zdjęcia Ewa Marczyńska.
.Wracając do małżeństwa Antoniego i Józefy Basińskich, po ślubie mieszkali nadal w Borzęcinie, natomiast w 1919 r. Józef Gliszczyński sprzedał majątek Zielonki Antoniemu i Józefie Basińskim. Małżeństwo zamieszkało we dworze w Zielonkach wybudowanym ok. 1853 r. przez ówczesnego właściciela i architekta Alfonsa Kropiwnickiego.
Pałac w Zielonkach na zewnątrz i wewnątrz. Zdjęcia Grażyna Lipska-Zaremba
Antoni gospodarował w majątku, natomiast jego żona udzielała się dla dobra okolicznych mieszkańców, m.in. patronowała szkole elementarnej, położonej naprzeciwko bramy wjazdowej na teren parku i pałacu, dziś to ul. Warszawska 386. Budynek ten wybudowali Basińscy i przeznaczyli na szkołę. Pani Basińska przygotowywała wyprawki szkolne dla pierwszoklasistów: tabliczki i rysiki
Po wojnie w budynku Warszawska 386 funkcjonowała szkoła. Zdjęcie z ok. 1965 roku. Pośrodku z tyłu stoi dyrektor szkoły i kierownik Państwowego Gospodarstwa Rolnego w Zielonkach zwany Belfegorem. Po lewej państwo Kamińscy, pani Kulik i pan Stanisław Lipa. Zdjęcie z kolekcji Janusza Lipy, mieszkańca Zielonek, syna Stanisława.
Współczesny wygląd budynku szkoły zamienionego na budynek mieszkalny. Zdjęcie Piotra Kochanka z 2025 roku..
Pani Basińska urządzała też poczęstunki przed kościołem w Starych Babicach, dla dzieci, które brały w tym czasie Pierwszą Komunię Świętą.
Antoni Basiński w czasie I wojny świarowej został członkiem Komitetu Obywatelskiego gminy Ożarów, obok Józefa Gliszczyńskiego, Wiktora Detkensa, Kazimierza Kamińskiego, Stefana Drege, Jerzego Ryxa, Piotra Hosera, Stanisława Żychlińskiego, Ignacego Perza, Eustachego Dobka i wielu innych. Komitet Obywatelski gromadził środki na zapomogi, na odbudowę zniszczonych w wyniku działań wojennych budynków i zbiorów, organizował hurtownie środków spożywczych na swoim terenie, wspomagał tworzenie przez Macierz Szkolną szkół, oczyszczał studnie, rozdawał chleb, herbatę i wrzątek, zapewniał opiekę medyczną i sanitarną.
Dzieci raczej nie mieli, mieszkańcy wspominają o chłopcu wziętym na wychowanie (prawdopodobnie z rodziny), który zginął jako młodzieniec w czasie II wojny św.
Wg. rejestrów dóbr w 1926 r. majątek liczył 225 ha. W latach 1919-44 dwór i majątek stanowił własność Basińskich.
Antoni Basiński z żoną Józefą i najprawdopodobniej z przysposobionym chłopcem na schodach do ogrodu dworu w Zielonkach. Zdjęcie z kolekcji Hanny Laseckiej.
W latach 30 XX wieku właściciele parcelowali część włości na działki po ok. 5 ha, powodem mógł być kryzys światowy, który dotknął też Polskę.
Światowy kryzys gospodarczy był związany z krachem giełdowym na giełdzie nowojorskiej. Czwartek 24 października 1929 przeszedł do historii kapitalizmu jako „czarny czwartek” – dzień, kiedy na rynku pojawiło się kilkadziesiąt milionów akcji i obligacji, które nie znalazły nabywców. W ciągu najbliższych dni nastąpiło gigantyczne załamanie, które pociągnęło za sobą panikę na innych giełdach i zapoczątkowało okres wielkiego kryzysu. Wielostronne powiązania gospodarcze, łączące wszystkie kraje kapitalistyczne spowodowały, że kryzys ogarnął stopniowo całą Europę.
W rolnictwie polskim kryzys powodował przede wszystkim spadek cen artykułów produkowanych i sprzedawanych przez wieś. W 1935 r. ceny spadły średnio o 65% w porównaniu ze stanem z 1928 r. aby otrzymać tę samą sumę pieniędzy co w roku 1928, rolnik musiał sprzedać w 1935 r. trzykrotnie większą ilość swych produktów rolnych.
1 września 1939 r. rozpoczyna się II wojna światowa, Niemcy napadają na Polskę i już 08.09.1939 r. wojska niemieckie zajęły m.in. Zielonki, dowództwo niemieckie kwaterowało we dworze.
Pan Franciszek Jan Pogonowski (zasłużony mieszkaniec Zielonek) pisze w swojej książce pt. „Podziemna Zbrojownia” : Nadszedł czerwiec 1941 r. Na początku miesiąca pojawiły się w naszej okolicy oddziały niemieckie, których tu już nie było od października 1939 r. Zakwaterowali się w okolicznych dworach w Zielonkach, Strzykułach, Zaborowie, Lipkowie, itd. W naszym domu kwaterowało tez około 30 Niemców. Zajęli cały parter. Po paru jednak dniach, kwaterujący u nas żołnierze zostali ściągnięci do dworu w Zielonkach. W piątek wieczorem cały oddział stacjonujący we dworze ruszył w kierunku Warszawy. ..” Jak się później okazało niemieckie wojska były przesuwane w kierunku wschodnim, a dn. 22 czerwca 1941 r. Niemcy zaatakowali Związek Radziecki.
Podczas Powstania Warszawskiego, w 1944 r. w Zielonkach chroniło się wielu mieszkańców Warszawy.
W 1945 roku, w wyniku reformy rolnej, we dworze przejętym przez państwo komunistyczne, usytuowano biura i mieszkania pracownicze. W 1997 roku zrujnowany dwór wraz z resztkami parku krajobrazowego kupuje Zenon Marian Lasota. Kolejne 10 lat to prace remontowe. Obecnie obiekt pod nazwą „Pałac Lasotów” dostępny jest na różne imprezy, np. wesela. Poza imprezami dwór można oglądać zza ogrodzenia. Na 700 lecie Babic były zorganizowane wycieczki grupowe, podczas których obecni właściciele oprowadzali turystów i mieszkańców Gminy po dworze, w historycznych strojach i ciekawie opowiadali o remoncie dworu.
W internecie, niestety na wielu stronach, pojawia się błędnie: „…nowym właścicielem w tym samym roku został hrabia Józef Basiński herbu PROWOCZA wraz z żoną Antoniną…” po pierwsze Basiński miał na imię Antoni, po drugie syn służącego na pewno nie był hrabią, po trzecie nie miał żadnego herbu, po czwarte jego żona miała na imię Józefa.
Niestety nie wiadomo kiedy zmarła jego żona Józefa i gdzie jest pochowana, przypuszczam, że na cmentarzu w Borzęcinie, ale niestety nie znalazłam jej grobu.
W czasie gdy usunięto z pałacu Antoniego, czyli ca w 1945 r. prawdopodobnie Józefa już nie żyła, ponieważ Antonii został wywieziony na wozie do Babic, gdzie moi dziadkowie Maria i Władysław Carossi przygarnęli go do swojego domu i moja mama zawsze wspominała, że Pan A. Basiński mieszkał u nas w dużym salonie, po wyrzuceniu ze swojego domu, natomiast nic o żonie nie wspominała. Podobno cały Wieruchów wyszedł na ulicę Warszawską aby zobaczyć jak „dziedzica Zielonek” wywożą do Babic. Niestety z naszego dworu też „władza” go wyrzuciła po roku czy dwóch latach. Wtedy był tak zwany „obowiązkowy kwaterunek” czyli władze PRL dowolnie dysponowały lokalami i właściciela domu lub mieszkania nie pytano o zgodę czy chce aby mu kogoś dokwaterowali. W związku z tym usunięto P. Basińskiego a zakwaterowano 4 osobową rodzinę z małymi dziećmi.
Antoni Basiński już wówczas był w podeszłym wieku, zlitował się nad nim ówczesny proboszcz Parafii Babice ks. Jan Machnikowski i przygarnął go, umieścił w jednym z budynków na plebanii, na wikariacie a następnie w organistówce, o czym pisał ksiądz w Kronice Parafialnej. Opowiadała mi śp. Pani Danuta Ostrowska, że pamięta jak Antoni Basiński przesiadywał na białych głazach leżących przy kościele, ubrany w szynel i mówił ludziom, że jak mu pozwolą wrócić do Zielonek, do domu to on te ca 3 km przejdzie na kolanach. Niestety nie miał takiej możliwości. Starszy człowiek został bez środków do życia, mieszkańcy przynosili mu mleko i inne produkty, a on obiecywał, że jak mu zwrócą majątek to podzieli się ziemią z tymi darczyńcami. Oczywiście my już wiemy, że nikt mu tego majątku nigdy nie zwrócił.
Grób Antoniego Basińskiego, ostatniego właściciela Zielonek, na cmentarzu w Starych Babicach. Zdjęcie Piotra Kochanka z 2025 roku
Antonii Basiński zmarł w Babicach w dn. 22 stycznia 1956 r. mając 82 lata i jest pochowany na cmentarzu parafialnym w Starych Babicach obok moich dziadków i rodziców. Trudno powiedzieć kto ufundował płytę pokrywająca grób, niestety napisy na niej się zacierają i już są mało czytelne.
Joanna z Moraczewskich Gwiazdowska
W opracowaniu korzystałam z materiałów:
M.J. Minakowski Wielka Genealogia Minakowskiego
sw.332452 Akt urodzenia: Nieborów (obecn. woj. łódz.), 41/1874 [indeks na http://geneteka.genealodzy.pl/]
sw.865546 Akt małżeństwa: Borzęcin (obecn. woj. mazow.), 9/1911 [indeks na http://geneteka.genealodzy.pl/]
sw.321989 Akt małżeństwa: Nieborów (obecn. woj. łódz.), 12/1859 [indeks na http://geneteka.genealodzy.pl/]
sw.731947 Akt urodzenia: Brwinów (obecn. woj. mazow.), 25/1867 [indeks na http://geneteka.genealodzy.pl/]
sw.865547 Akt małżeństwa: Borzęcin (obecn. woj. mazow.), 9/1911 [indeks na http://geneteka.genealodzy.pl/]
sw.453717 Akt małżeństwa: Warszawa św. Krzyż (obecn. m. Warszawa), 29/1856 [indeks na http://geneteka.genealodzy.pl/]
sw.731947 Akt urodzenia: Brwinów (obecn. woj. mazow.), 25/1867 [indeks na http://geneteka.genealodzy.pl/]
Artykuł pt.” Milionerka o pięknym sercu” Marcin Dobrowolski
https://pl.wikipedia.org/wiki/Tekla_Rapacka
„Po pałacach i dworach Mazowsza” T. Jaroszewski i W. Baraniewski
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_kryzys_w_Polsce
Organizacja i prace Komitetów Obywatelskich na terenie Gubernii Warszawskiej, sprawozdania Komitetów Obywatelskich , opracowanie z 1916 roku
Tłumaczenia aktów: Pani Anna Gorzałczana.
Tekst ukazał się równiez w Gazecie Babickiej we wrześniu 2025 roku.












Pięknie opisana historia p.Antoniego i całej rodziny.